Tiger z Palucha
nr 1349/06

28 grudnia 2006 r.

Wczoraj zadzwonił Pan Jakub, który adoptował Tigera. No cóż, były na początku problemy... Tiger nie słuchał się, uciekał i ... niemiłosiernie kopał w ogrodzie. Teraz po tych 4 miesiącach jest już lepiej. Słucha się Pana Jakuba, jego Taty, no może troszkę gorzej z Mamą. Ale jest już pełnoprawnym członkiem Rodziny.
Cieszymy się, że się udało, że nowi Opiekunowie nie ugięli się pod problemami, że podjęli próbę wychowania Tigerka. Dzięki Nim teraz Tiger jest szczęśliwy.
Dziękujemy i życzymy całej Rodzinie Tigera i jemu samych szczęśliwych dni i dużo zdrowia i radości.

A oto zdjęcia z nowego domu.

   


18 SIERPNIA 2006 ROKU TIGER ZOSTAŁ ODDANY DO ADOPCJI.  WIECZOREM OTRZYMAŁAM TELEFON, ŻE TIGER JEST JUŻ W DOMU. SZCZĘŚLIWY CHOCIAŻ BARDZO ZESTRESOWANY.
ŻYCZYMY WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO TEMU WSPANIAŁEMU PSU I JEGO RODZINIE!
Jest pięknym, o wspaniałym charakterze, w średnim wieku, psem rasy owczarek środkowo azjatycki. Najlepiej odnajdzie się w domu z ogrodem.
Wolontariusz: 0503 069 502

powrót