Rysiek/Smyk z Palucha - nr 2373/06

1 kwietnia 2009 r.

Witam Pani Elu, w załączeniu przesyłam klika zdjęc Ryśka:). 
Nasza Miłość jest wciąż taka sama od pierwszego pogłaskania i przytulenia :)
pozdrawiamy serdecznie
Ania i Rysiek :)


   

**********************************************************************

4 września 2008 r.

Witam Pani Elu,
w związku ze zbliżającą się 2 rocznicą :) adopcji mojego Ryśka (Smyka) przesyłam Pani zdjęcia.
przez te dwa lata Rysiek nic się nie zmienił (poza dodatkowymi kilogramami) jest cudowny , śliczny i BARDZO KOCHANY.
pozdrawiamy serdecznie
Ania i Rysiek

  

   

*******************************************************

26 września 2007 r.

witam Pani Elu,
minął już rok od kiedy w moim domu pojawił się Smyk (Mały, a ostatnio Rysiu)
Rysiu jest najpiękniejszym i najmądrzejszym psem na świecie, to niesamowite, czasami wydaje mi się że On nie tylko rozumie co mówię, ale także sam chciałby mi coś powiedzieć.
dziękuję Pani Elu za takiego przyjaciela, bo dzięki Pani go znalazłam, mam nadzieję że pomimo wszystkich trudności jaki mają wolontariusze dalej będziecie pomagać psiakom.
w załączniku przesyłam zdjęcia Rysia, proszę przyznać, że pięknie na nich wyszedł :)
pozdrowienia
Rysiu i Ania

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

20 lutego 2007 r.

Witam Pani Elu,
po dłuższej przerwie wysyłam nowe zdjęcia Małego - tak jak Pani zauważy jest Śliczny i Kochany, po prostu najcudowniejszy psiak na świecie, jestem bardzo szczęśliwa że jest ze mną. Wszystkim życzę takiego Przyjaciela.
...Dzieki Pani odnalazłam Przyjaciela, który bardzo mnie kocha, i to jest dla mnie tak niesamowicie ważne! Chyba sama wie Pani co to za uczucie, gdy czasem jest zły dzień , człowiek przychodzi z pracy i nie ma na nic ochoty i jest
tak jakoś żle i wtedy na kolanach pojawia sie taki słodki pyszczek i oczka proszą o chwilę uwagi , zeby choć troche przytulić i pogłaskać i oddaje za tę chwile całe serce...
pozdrawiam
Ania

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

26.10.2006 r.

Witam Pani Elu!
Mały (dawniej Smyk) jest za mną miesiąc, a wydaje się jakby był od zawsze....
Z okazji tej małej rocznicy postanowiłam napisać co u Nas słychać.
Oboje czujemy się świetnie, zwłaszcza gdy jesteśmy razem,
zabawom nie ma końca....czy to kapciem mojej Siostry czy też jego zabawkami :)
Muszę stwierdzić jedno, tak rozpieszczonego, niewyprzytulanego Słodziaka to w życiu nie widziałam,
rottweiler - powinno się tłumaczyć jako Przytulak, albo pies kanapowy,
jego oczy ciągle mówią, podrap mnie za uchem, przytul, baw się ze mną!!!
a gdy wchodzę do pracy, patrzy na mnie jakby chciał powiedzieć, już tęsknię, wracaj szybko,
...gdy wracam ... skacze pod sam sufit, wywraca mnie i domaga się WIELKIEGO PRZYTULANIA!!!
trzeba przyznać że nie lubi kotów i psów... ale to nie stanowi większego problemu, ponieważ na spacerze wystarczy zwrócić mu uwagę i już jest grzeczny...
mogę mówić o nim ciągle... bez chwili przerwy, jest naprawdę CUDOWNY
Mały jest moim Przyjacielem i wiem, że bardzo mnie Kocha,
tak samo jak ja Jego.
Dziękuje za wszystko Pani Elu,
pozdrawiamy
Mały i Ania

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

29 września 2006 r.

Witam Pani Elu!
jeszcze raz bardzo dziękuję za pomoc w odnalezieniu najlepszego przyjaciela, mojego ślicznego Smyka, a właściwie Małego, bo tak został nazwany.
Nigdy nie spotkałam tak wiernego i miłego psa, jest ze mną od 24 IX a już zdobył moje serce.
Jest spokojny i ułożony, uwielbia spacery, na których jest grzeczny i bardzo posłuszny.
Przesyłam kilka zdjęć, na których widać Małego, obiecuję odezwać się znów za jakiś czas.
pozdrawiam.
Ania

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>


Pojechał do wspaniałego domu 24 września 2006 r. Wszystkiego najlepszego!

powrót