19 lipca 2007 r.
Kochana!
To ja jestem aktualnie pańcią Białej bokserki z Palucha. Mamy Ją od 1 czerwca i
jestesmy z Jej powodu bardzo szczęśliwi. To cudowne, kochane zwierzątko. Bardzo
dziekuję wszystkim wolontariuszom, którzy zajmowali sie Belką (tak Ją
nazwaliśmy, bo miała być Bella Bianca, a wyszła Biała Belka, między innymi z
powodu tuszy, jak Ją odbieraliśmy była gruba jak hipopotam, bo pani dyr. karmiła
Ją pierniczkami w czekoladzie) Jest cudowną psiną, może nieco zdominowaną przez
smarkulę (9 miesiecy) Pestkę, którą miesiąc wcześniej zgarneliśmy spod
schroniska, a chcieliśmy tego dnia zabrać i Belkę, ale upór pani dyr. był nie do
przejścia. Ale jakos się dziewczyny dogadują. Ja jestem bokseromaniaczką, miałam
wcześniej przez 13 lat najcudowniejszego pod słońcem Rufusa i jak odszedł, nie
wyobrażałam sobie nowego psa w domu.
Po 3 miesiącach okazało się, że nie umiem żyć bez psa, no to mam 2 :)
Serdecznie pozdrawiam, życzę powodzenia we wszelkich sprawach życiowych i psich
E. Ż.
na zdjęciach obie panienki
1 pierwszy dzień Belki w domu, tuz po kapieli, czarna plama po prawej to Pestka
2 2 maja na Paluchu, pierwsze spotkanie dziewczynek, Pestka pojechała do domu,
biedna Belutka jeszcze miesiąc siediała w schronie
