Sherry
1 października 2007 r.
Sherry jest z
nami już od miesiąca. Widzimy znaczne zmiany w jej zachowaniu. Na początku
bała się wszystkiego, co ją otaczało. W domu leżała najchętniej na swoim
posłaniu. O tym, aby wyszła poza pokój, w którym się ono znajduje mogliśmy
tylko pomarzyć. Teraz już porusza się po mieszkaniu. Zaczyna zauważać, że
nie każdy człowiek i nie każdy pies
musi być dla niej zagrożeniem. Najlepiej czuje się na łące - to jej
żywioł. Tam jest naprawdę szczęśliwa, co widać na zdjęciach. Wczoraj,
podczas pobytu na naszej działce na wsi, zaskoczyła nas nawet, zachęcając
do zabawy staruszkę kundelkę naszego sąsiada. Bardzo nas to ucieszyło, bo
jest to chyba bardzo dobry objaw zmian w psychice Sherry.
Na pewno jeszcze dużo pracy przed nami, ale się nie zniechęcimy.
Pozdrowienia od Sherry dla Pani, wszystkich wolontariuszy i personelu
schroniska "Na Paluchu" - my się do nich dołączamy.
30 sierpnia 2007 r.
Mam dla Pani zdjęcie Sherry w nowym domu. Mam nadzieję, że będzie tu szczęśliwa. Na pewno zrobimy wszystko, aby tak było. Jak się trochę "rozrusza", to prześlę Pani więcej zdjęć. Dzięki za wszystko, co Pani dla niej zrobiła. Pozdrawiam

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
CHART NA PALUCHU
Przepiękna suczka - w schronisku o numerze 2119/07 .


