Dama z Palucha - nr - 383/07
10 lipca pojechała do nowego domu. Pan Radek ujrzał ją na tej stronie i od razu podjął decyzję. Po prostu do złudzenia przypominała mu jego sunię, która odeszła. Przyjechał do schroniska i zabrał ją do domu.
Wszystkiego najlepszego !!!
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
21 października 2007 r.
Dzień dobry Pani Elu,
Damulka zaadaptowała się na dobre u moich rodzicieli. Mamy nie odpuszcza na krok. Jeździ nawet z nią na zakupy, bo okazało się, że uwielbia jezdę samochodem :) Strasznie rozbrykała się na ogrodach, szaleje, biega - starałem się ująć to na zdjęciach, które przesyłam w załączeniu.
Pozdrawiam
Radek
PS
Pani Elu, mam ogromną prośbę. W dniu kiedy odbieraliśmy Damulkę do adopcji został przyprowadzony piesek. Znalazłem go w sieci, ma nr 1927/07. Czy znalazł opiekuna ?
Strasznie dobrze mu patrzyło z oczu.
Jeżeli nie ma jeszcze opiekuna, czy mogę Panią prosić o umieszczenie jego zdjęć na Pani stronie (bo to na 100% pomoże).
Z góry dziękuję
Radek
![]()
![]()
![]()
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
2 sierpnia 2007 r.
Dzień dobry Pani Elu,
Damulka jest już w Jawiszowicach. Poznała się z moimi rodzicami i dziadkiem. Szaleje na orgodach, w ciepłe noce przesiaduje na balkonie, a w domku upatrzyła sobie miejsce, gdzie kiedyś spała Korcia. Podnosi uszka, uśmiecha się i jest strasznym pieszczochem :) Bardzo ładnie chodzi przy nodze, uwielbia spacery.
Ciężko było mi się z nią rozstać :( Teraz będę częściej odwiedzał rodziców :))
W załączeniu zdjęcia z nowego domku.
Pozdrawiam
Radek
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Napisał następnego dnia po adopcji:
Dzien dobry Pani Elu,
dziekuje za dzisiejsza rozmowe oraz telefon do Pani Dyrektor, wszystko udalo sie pozytywnie zalatwic w dniu dzisiejszym. Dama jest cudowna. Przesylam zdjecia. Jest juz po kapieli :)
W sobote jedziemy do rodziców. Czeka ja dluga podróz, ale jak sie dzis okazalo bardzo lubi jezdzic (klopot jedynie z wsiadaniem do auta :) )
Mysle ze znajdzie tam wspaniala opieke i duzo serca, bo na to zasluguje. Bedzie mieszkala w domku, a do jej dyspozycji beda dwa duze ogrody.
Powoli zdobywamy jej zaufanie. Jezeli bedzie Pani zainteresowana przesle zdjecia Damulki z domu od rodziców.
Dziekuje i pozdrawiam
R. M.
![]()
![]()
![]()
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Dama jest zalękniona. Odżywa na spacerku, ale i tak najmniejszy dziwny odgłos, na przykład łamanej gałęzi powoduje, ze kuli się ze strachu. Jest młodziutka i bardzo ładna, ale musiała mieć koszmarny początek życia.