Pufik / Kapsel
nr 0985/04

7 marca 2005 r.

Koniecznie przeczytajcie o Pufiku i jego wspaniałej, wyjątkowej Rodzinie w marcowym wydaniu czasopisma Mój Pies.
W artykule "Rodzina Pufika" czytamy między innymi wypowiedź Pani Violetty:

 "Proszę to tak napisać, żeby z tego wynikało, że naprawdę można.
         Można pomagać i ludziom i zwierzętom - to się nie wyklucza.
                 I można wszystko tak urządzić, żeby się dało..."

...............................................................................................................................................

17 lutego 2005 r. - Nowinki od Kapsla,
Z pozdrowieniami od Pufiko/Kapsla.
Zima do nas zawitała w pełni, ale Kapsel bardzo lubi biegać i kopać w śniegu, no oczywiście jeśli nie trwa to za długo, bo w końcu łapki marzną. Gościliśmy w domku ekipę z gazety "Mój Pies". Kapsel okazał się po prostu gwiazdą. Byli nim  zachwyceni.  Pchał się pod obiektyw z całych sił. To z lewa, to z prawa, to z  przodu, każda poza dobra aby tylko wyszło zdjęcie. W końcu zmęczony usnął. Do
obejrzenia sesji zdjęciowej zapraszamy do marcowego numeru. Kapsel jest juz naprawdę grubaskiem i  zaczyna wybrzydzać przy jedzeniu. A to ryż za zimny, a to mięsko za twarde, a to dzisiaj zjem tylko bułeczkę. Tak, że zrobiłem się bardzo wybredny. Już na stałe wymościł sobie miejsce na fotelu, które jedynie czasami zamienia na kanapę, no ostatecznie jak te miejsca zajmą dwunożne istoty, to  położy się na dywanie. A tak to wszystko dobrze się kręci a my oczekujemy na obiecany przyjazd
 z  pozdrowieniami Kapsel z rodzinką

...............................................................................................
05 r. - Pani Violetta napisała: Hej z tej strony Violetta,
"25 grudnia 2004 znalazłam u Was swojego nowego przyjaciela - Puffika, obecnie Kapsla. znalazł u nas dom, w którym gorąco został przyjęty. Chociaż na problemy ze słuchem i wzrokiem, to wszystko rekompensuje mu wspaniały węch. Dzisiaj to już psiak z dużym brzuszkiem i próżno szukać na grzbiecia łysiny, która zarosła pięknym kręconym futerkiem. Już wiemy, że nie jest śpiochem, bo budzi nas o 4.00 rano i głośnym szczekaniem domaga sie wyjścia na dwór. Najlepiej lubi sypiać na fotelu lub kanapie, chociaż swój koszyk też bardzo lubi. Do jedzenia nie trzeba go namawiać, wręcz przeciwnie ciągle mu mało i często kłóci się ze mną o dodatkowe porcje. Kocur Filip jest przez niego nie zauważany za to Sara, nasza schroniskowa piękność, która przebywa już u nas od 5 lat, jest wspaniałą towarzyszką do zabaw w ogrodzie. Byliśmy już u Pani Weterynarz, Kapsel dostał książeczkę, zrobiono nam wszelkie badania, dostaliśmy specjalny szampon, chociaż Kapsel nie przepada za kąpielami. Na szczęście są one rzadką "przyjemnością". Kapsel nie lubi zostawać sam, jak zapewne większość porządnych psów, dlatego gdy wracamy do domu ze szczęścia nie wie co zrobić i kręci się w kółko, szczeka do ochrypnięcia i jest wtedy najszczęśliwszym psem na świecie. To chyba tyle na początek, postaram się przesłać zdjęcia Kapsla jak tylko wywołam.
Na razie pozdrawiamy,
Puffiko / Kapsel z rodzinką


W pierwszy dzień Świąt, 25 grudnia 2004 r. nadszedł ten wspaniały, szczęśliwy dzień dla Pufisia.
On jeszcze tego nie rozumiał, gdy opuszczał Paluch i tęsknie oglądał się za swoją dotychczasową Panią - Panią Dyrektor, że zaczyna, nowe, prawdziwe życie we własnym domu. Pojechał do Błonia, gdzie jego obecni Opiekunowie mieszkają w domu z ogrodem. Już zaprzyjaźnia się z suczką - też z Palucha oraz kotkiem.


"Jest starszym psem i dlatego pilnie potrzebuje domu. Je z apetytem, lubi spacery i potrzebuje dużo dużo czułości. Schronisko podarowało mu życie lecz nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej czułej opieki jakiej wymaga tak delikatny piesek. 
W domowych warunkach Pufik będzie nie tylko najwierniejszym przyjacielem, ale również pięknym psem - w dobrych warunkach i pod opieką lekarską czeka go jeszcze wiele lat życia"

powrót