RON z Palucha

7 września 2009 r. - to już koniec.

6 września odszedł Ron, esencja  dobroci i mądrości, był z nami 7 lat i dał nam wspaniałe chwile wspólnych radości i smutków.
Już nigdy nic nie będzie takie jak było.............

Dla wszystkich, którzy cierpią z powodu straty swoich przyjaciół, chciałabym dedykować ten mądry wiersz:

     A kiedy się pożegnać trzeba i psu czas iść do psiego nieba, to niedaleko przecież pies wyrusza.
Przecież przy tobie jest psie niebo. Z tobą zostaje jego dusza..........
Ela C.

**************************************************

Wszystkiego najlepszego dla Ronia i Franki i ich wspaniałych Opiekunów - Eli i Piotra.

14 listopada 2008 r.

Ronio i Franka

Oto Ronio z Franką, oboje z Palucha. Poniższe zdjęcia pokazują niezbicie, że chociaż  rottki to "ludojady i mordercy" w oczach niektórych, ale z kotami żyją w zgodzie i nawet
śpią w jednym łóżku!

Gdy Ela brała go w 2002 r. z Palucha powiedziano jej, że Ronio zagryzie jej w domu wszystko co żyje, z nią włącznie...

**********************************************************************

Maj'2006 r.

RON i jego Rodzina dziękują wspaniałym Lekarzom i całemu Personelowi kliniki "Psi Los " za uratowanie życia i wspaniałą opiekę.

**********************************************************************

18 października 2002 r.

pojechał ze swoją nową Panią do wspaniałego domu. Już zdobył serce suczki Zośki, Piotra i nawet zaprzyjaźnił się z kotem".

**********************************************************************

Tak napisałam w 2002 roku:

"Ron jest rottweilerem w średnim wieku. Ma  wspaniałą osobowość, niezwykle przyjazne usposobienie i coś takiego co powoduje, że każdy musi go pokochać..