Cygan z Palucha

Wiadomość z 18 listopada 2005 r.  Serdecznie dziękujemy i życzymy wszystkiego najlepszego!!!

Witamy Pani Elu!

Nadszedl czas aby przekazac pare wiadmosci o naszym podpoiecznym - Cyganie.
Od czasu ostaniej informacji zaszylo szereg zmian w zachowaniu pieska. Stal sie on bardziej otwarty i niektórzy czlonkowie rodziny twierdza, ze sa przez niego prawie terroryzowani. od pewnego czasu zaczal sie nawet obrazac jesli nie dostaje tego co chce lub jesli czegos mu sie zabroni. W takiej sytuacji obraca sie tylem do wszystkich i czeka na przeprosiny. Po dluzszym czasie zerka do tylu co sie dzieje i czy ktos przejmuje sie jego "zlym" losem. Wyglada to nader zabawnie i skutkuje wybuchami smiechu. W koncu Cygan sie sam przeprasza i wszytko wraca do normy. Z naszych obesrwacji wynika, ze lubi on chodzic na smyczy - szczególnie wieczorami. W przypadku puszczenia go luzem idzie prawie pod nogami tak blisko, ze mozna go nadepnac. Z uwagi, iz obecnie wieczory sa cieme ma zakaldane na szelki switaelko koloru niebieskiego. Wyglada to chyba bardzo interesujaco, bo ludzie sie ogladaja - co to biegnie. Z papugami dalej sa gonitwy po mieszkaniu oraz wspólne "spiewy" (bardzo glosne). Lubi takze uczestniczyc w zaganianiu ich do klatki. I na koniec najwazniejsze - nauczyl sie bardzo cieszyc.
Przesylamy kilka nowych zdjec.
Laczymy gorace pozdrowienia.

Pies i jego rodzina.

powrót