15
listopada 2003 roku znalazłam u Państwa naszego małego Kena - tak nazwaliśmy
go aby upamiętnić miejsce (Ursynów) skąd trafił do schroniska. Na początku
był małym szkrabem,, który bał się wszystkiego i wszystkich. Teraz jest
największym pieszczochem pod słońcem, chętnym do zabawy o każdej porze dnia
i nocy. Nie znosi samotności i fryzjera. Przesyłam w załączeniu kilka
ostatnich zdjęć mojego - nie całkiem już małego - Kena.
Pozdrawiam
Joanna
8 czerwca
2005 r.