Laba Na Paluchu
|
Witam serdecznie ;) z tej strony szczęśliwa wlascicielka Laby i chyba jeszcze bardziej szczesliwa Laba ;) niedawno minal juz 3 miesiac odkad Laba jest u nas w domu... i nikt z nas nie wyobraza juz sobie jakby to bylo gdyby Laby nie bylo... ;) Laba juz nie jest ta sama przerazona psina ktora zobaczylam 27 grudnia w klatce na Paluchu. Caly czas merda ogonkiem (nawet chyba od tego machania taki grubszy sie zrobil u nasady... ;)), i caly czas chce sie bawic ;))) ale jest w niej jeszcze niestety troche zlych wspomnien i lekow z poprzedniego domu, w ktorym chyba nie miala lekkiego zycia... (boi sie naszych przypadkowych gwaltownych ruchow... obcych ludzi na ulicy...)... itd.. ale to juz tylko wspomnienia. Z kazdym dniem jest coraz pewniejsza siebie i odwazniejsza a niektore sytuacje ktore na samym poczatku powodowaly u niej przerazenie teraz nie sa juz dla niej zadnym problemem. Chyba zyskalismy juz jej 100% zaufanie ;))) co nie znaczy ze nie bedziemy starac sie o wiecej ;))) Wszyscy jestesmy w niej zakochani ;))) Aaa... Laba ma swoj fanklub takze wsrod osob spoza grona domownikow ;))) niektorzy nawet chyba przestali wpadac do nas.. a zaczeli wpadac do Laby ;))) O Labie moglabym pisac jeszcze duuuzo dluzej i znacznie wiecej... ale w tym miejscu juz skoncze... bo nie chcialabym Pani zanudzic ;))) Pozdrawiam serdecznie ;))) i zycze dalszych sukcesow w poszukiwaniach domow dla kolejnych psiakow ;))) W zalaczeniu przesylam kilka zdjec Laby z ostatniego i przedostaniego weekendu ;). K. F. |
|
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |