Lea - nie spodziewaliśmy się, że to takie proste
 wiadomość z 28 grudnia 2005 r.
Oto Lea. Nasz ukochana suczka. Kiedy braliśmy ją ze schroniska, wydawała nam się dorosłym i dojrzałym psem. Po kilku dniach w domu zmieniła się nie do poznania w zwariowanego i szalonego szczeniaka. Niespodziewana metamorfoza! Któżby się spodziewał? Wystarczy tak niewiele, by obudzić swobodę i młodość. A my cieszymy się, że możemy razem z nią przeżywać te wybuchy radości i wspólnego szczęścia.

Chyba jak każdy długo zastanawialiśmy się, czy wzięcie psa ze schroniska to dobry pomysł. Obwaliliśmy się, czy pies z Przeszłością pozwoli pokochać się na nowo i czy pokocha nas.
Nawet nie spodziewaliśmy się, że to takie proste.

goraco pozdrawiamy, Marcin i Magda

powrót