MOKO - moja miłość
nr 2133/0521 maja 2007 r. - przeczytajmy co napisał Pan Krzysztof.
Witam.
W najbliższym czasie przyśle zdjęcia chociaż jeszcze ich nie zrobiłem z powodu prozaicznego, ponieważ nie mam aparatu:) Moko jest wspaniały, jest mądrzejszy niż niejeden człowiek:) Spokojny, zrównoważony, dumny a także bardzo posłuszny. W tych kilku słowach można scharakteryzować "nowego Mokiego". Nie było sytuacji nieuzasadnionej agresji w stosunku do ludzi, ani zwierząt. Jest kochany, cały czas się tuli i chce głaskania. Ma do dyspozycji dużą działkę i "królewską budę", o kojcu nie ma mowy. jest wolny i szczęśliwy, niczego mu nie brakuje. Więcej informacji będzie widać na zdjęciach.
Pozdrawiam, K. S.
Jest pięknym rottweilerem, jest psem, który ma w sobie to "COŚ", jest wierny i oddany swojemu człowiekowi. Jego życie sprowadza się do wegetacji w maleńkiej klatce w schronisku i ciągłego oczekiwania na te pół godziny w sobotę, gdy może być u boku człowieka, którego pokochał - jego wolontariusza.
Porzucono go obok schroniska przywiązując do drzewa... Bardzo trudno mu było pogodzić się z losem.
Jest posłuszny, spokojny, zrównoważony. Potrzebuje czasu aby zaprzyjaźnić się z nowymi osobami. Wymaga doświadczonego opiekuna - ofiaruje mu prawdziwą psią wierność i oddanie.
Dodatkowe informacje u wolontariusza 0503 069 502
![]()
![]()
![]()
![]()
![]()
![]() |
|
![]() |
|
![]() |
![]() |
![]() |
|
![]() |
![]() |
| Poniżej zdjęcia Mokusa niedługo po przybyciu do schroniska. Był chory i w depresji. | |
![]() |
![]() |