Rocia Na Paluchu
nr 2962/05
ROCIA MIAŁA DUŻO SZCZĘŚCIA - KRÓTKO BYŁA NA PALUCHU. POJECHAŁA DO WSPANIAŁEGO DOMU. WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO !!!1 sierpnia 2006 r.
Witam serdecznie Pani Elu!
Kłania sie mam Jagi vel Roci:). U nas wszystko w porządku, Jagula rośnie
jak na drożdżach, cały czas. Apetyt jej dopisuje, nie choruje, wiec wszyscy
jesteśmy szczęśliwi. Od dwóch miesięcy mamy dwie suczki w domu, ponieważ
moja córka przyniosła mi do domu szczeniaczka. Jest to kundelek, trochę
jamnikowaty i pokochały sie z Jaga od pierwszego wejrzenia. Suczka wabi sie
Bata, ponieważ w dniu w którym przybyła do nas, moja córka miala kupić sobie
buty i zamiast butów przyniosła do domu psa. A my jak wiadomo nie wyrzucimy
żadnego stworzenia a tym bardziej nie zostawimy na pastwę losu. Tym samym
mam znów dwa pieski, a konkretnie dwie kochane suczki. Załaczam fotki, jak
to nasze dziewczyny sie bawia. Pozdrawiamy serdecznie jak zwykle obie Panie
Ele i zyczymy jak zwykle kochajacych rodzin wszystkim podopiecznym. Rodzina
Jagi i Baty.
![]()
![]()
27 kwietnia 2006 r.
Witam serdecznie Pani Elu!
Przesyłam zdjęcie naszej kochanej Jagusi, jest urodzoną modelką. Pozowała do
każdego zdjęcia jak zawodowiec :) Efekt na fotce:) Pozdrawiamy i załączamy
uściski dla Pań El, zycząc tylko udanych adopcji.
Rodzina Jagi.
![]()
19 grudnia 2005 r. - wiadomość z nowego domu Roci - Jagi
Witam pani Elu!
Musze Pani bardzo serdecznie podziekowac za podpowiedz z ta sliczna sunia. Ona jest przeurocza. Podbija serca wszystkich. Strasznie tesknimy za Aresem , ale tak widocznie musialo byc. Dalysmy mu dwa lata naprawde dobrego zycia i duzo milosci. Tyle, ile tylko mozna dac najblizszej istocie. A co do naszej Jagi, to juz konczymy antybiotyk, od jutra bedzie dostawala tabletki, przez jakies dwa dni. Pozniej jeszcze tylko powtorzymy niezbedne szczepienia i narazie mamy lekarzy z glowy. Pani doktor jest nia zachwycona. Wszystko jest fajnie dopoki nie zobaczy strzykawki w dloni pani doktor, ale jak juz jest po i dostanie od pani doktor smakolyk, to natychmiast strach mija i pies rozplywa sie w czulosciach. Umie tanczyc na tylnych lapkach, upodobala sobie lozko mojej corki i kocha jesc. Jak wszystkie moje psy zreszta. Niebawem bedziemy jej robic sesje zdjeciowa to wyslemy Pani fotki naszej kochanej slicznotki. Mikolaj jej przyniesie na gwiazdke poslanko niczym kanape. Tak zarzadzil tatus. Osobiscie pojedzie i kupi, bo jego serce tez zdobyla od pierwszego wejrzenia. Poza tym udalo nam sie ustalic jej wiek, urodzila sie ok. 8 marca tego roku i taka date przyjelismy za date jej przyjscia na swiat. Pozdrawiamy bardzo, bardzo serdecznie i jak zwykle zyczymy jak najwiekszej liczby udanych adopcji. Oczywiscie jak zwykle usciski rowniez dla drugiej Pani Eli.
ps. Dzis musiala zostac sama na godzinke, sasiadka nasluchiwala czy nie piszczy, ale nic sie nie dzialo. Nie narozrabiala, jak moja corka wrocila do domu, to spala jak aniolek. Pies zupelnie nieklopotliwy. I przede wszystkim kochany.
![]() |
![]() |