12.07.2006 r.
Witam pani Elu !!!
Przesyłam zdjęcia Szarika dawniej Szwejka, który jest szczęściem naszej
rodziny. To najlepszy przyjaciel. 14 sierpnia minie już 2 lata jak u nas
jest i z tego jestem zadowolana, że mamy takiego kochanego przyjaciela.
Pozdrawiam Klaudia

16.05.2005 r.
Witam Cię
Elu!!!!
W sierpniu
w zeszłym roku adoptowałam od Was psa - dokładnie 14.08.2004 r. Wabił się
wtedy Szwejk i miał numer 0538/04. Kiedy przyjechał ze mną do domu wołałyśmy
z mamą na niego Szwejk a on nic nie rozumiał, więc mama zawołała Szarik -
ucieszony przybiegł do mamy i zaczął ją lizać. W ten sposób dostał nowe
imię, które sam sobie wybrał.
Szarik
jest bardzo przyjazny i codziennie mnie rano wita wskakując na łóżko i
liżąc. Biega codziennie po ogrodzie, lubi inne zwierzęta. W listopadzie
dostałam dwa małe kotki i myślałam, że Szarik będzie żył z nimi jak "pies z
kotem" ale on lubi się bawić z nimi i jedzą z jednej miski. Jest on bardzo
oddanym psem. Nikogo nie wpuszcza do mojego pokoju, z wyjątkiem mamy i
siostry jak do mnie przyjedzie. Na powitanie podaje łapę i liże w rękę.
Oprócz tego przybija piątkę i przytula się.
Uważam, że
psy ze schroniska to najwierniejsze i najkochańsze stworzenia. Okazują wiele
miłości i serca tym co je adoptują. Niestety nie mam zdjęć Szarika bo
jeszcze nie są wywołane i nie mogę ich wysłać.
Pozdrawiam
Klaudia.