28 kwietnia 2011 r.
Misiek i Cykor z Palucha
Te dwa pieski są ze sobą niezwykle związane.
Wypatrzyłam je za geriatrium kilka lat temu. Misiek był od początku przyjazny i
spragniony kontaktu z człowiekiem. Cykor był kłębkiem nieszczęścia. Ogromnie bał
się ludzi i chował się głęboko do budy przy próbie zbliżenia.
Jedynym przyjacielem Cykora był Misiek.
Włożyłam ogromną pracę aby nauczyć Cykora spacerów. Ale udało się, chociaż
pozostał nieco bojaźliwy.
Wtedy Agata i Marzena zapragnęły się nimi zająć i one zaczęły wyprowadzać
pieski.
To były szczęśliwe dni dla Miśka i Cykora.
Pamiętam takie zdarzenie, gdy w czasie spaceru Cykor wysunął się z obroży i
oddalił od prowadzącego wolontariusza. Ten zalękniony pies, chociaż panicznie
uciekał przy próbie wzięcia na smycz, nie oddalił się jednak daleko od swojego
przyjaciela. Za nim podążył do klatki. Ta przygoda skończyła sie szczęśliwie.
11 marca 2010 roku przestałam - decyzją schroniska - być wolontariuszem.
Wkrótce potem Agata i Marzena z powodów osobistych przestały przyjeżdżać na
Paluch.
Cykor i Misiek pozostały bez spacerów, pieszczot, przysmaków. Nie
wąchają już trawy i pozostały im tylko kraty...
Kto pomoże tym bidakom skazanym na małą klatkę do końca życia?
Otrzymały nadzieję i odrobinę optymizmu i radości.
Teraz mają już tylko czekać...
Kontakt - 503 069 502












