13 grudnia 2008 r. - sobota
Adopcje są najważniejsze





*****************************************************
Arogancja lekarzy... nie zna granic Na Paluchu.
Chorego rottka zobaczyłyśmy w gabinecie lekarskim. Gdy poprosiłyśmy o informację o nim w sposób arogancki po prostu nas wyrzucono.

Ten pies opuścił szpital w strasznym stanie. To jeden z przykładów jak leczy się Na Paluchu.
Przeraźliwie chudy i przerażony trafił na mokry, lodowaty beton.




Przeszedł do budy.

Wciąż wisi zakaz wyprowadzania psów ze szpitala przez wolontariuszy.
Arogancja i "państwo w państwie" lekarzy Na Paluchu trwa.
Pytam.
Jak długo jeszcze?
Czy my dla nich, czy oni dla zwierząt i dla nas? Czy nie powinni rzetelnie leczyć, udzielać informacji i nie zapominać o uprzejmości i kulturze...
Zadziwia mnie tolerancja Pani Dyrektar. Nie zostawimy tego tak.
*********************************************************
Paluchowe cuda.
Dalmatyńczykoast.

Pekińczyk z gabinetu p. Dyrektor.

*****************************************************
Dary dla Korabiewic przywozili nasi Darczyńcy również pod Paluch. Ta karma dla psów z Korabiewic to być albo nie być.
Jest tam prawdziwy dramat... ale o tym w oddzielnym wpisie.

************************************************************
Domki Na Palucnhu są ocieplane na zimę. Wygląda estetycznie i przytulnie..

********************************************************
Kagańce a właściwie ich brak... to kolejny problem.
Bullika wyprowadzić się nie da bez kagańca. Lekarze odmówili pożyczenia, w biurze adopcji nie było....
Podjęłam ryzyko. Bullik wyszedł bez kagańca...
2300 psów i ani jednego kagańca ?

***********************************************************
Kolorowa budka - pomysł Ewy na promocję.
Tu będą przenoszone zapomniane pieski ze schroniska tymczasowego.

********************************************************
W niektórych budach niestety wciąż brak słomy...

*********************************************************
Szczeniaki wciąż przychodzą. dużej liczbie..
Pomóżmy im przez adopcję.

****************************************************
Drugi spacer Ugryzia. To już ugruntowany sukces Krysi.

****************************************************
Zobaczcie też:
****************************************************
Świąteczne klimaty na zakończenie dnia.

**********************************************************
Brutalne zamykani schroniska tymczasowego z nami w środku gdy w pośpiechu kończymy karmienie to dramat dla nas i psów...
Prosimy o trochę empatii i zrozumienia.
1000 kanapek, kiełbasek i parówek wymaga czasu na rozdanie...
70-cio letnia Pani (moja Mama) przygotowuje te przysmaki przez wiele godzin...

********************************************************
Do zobaczenia w przedświąteczną sobotę.
Przyjdźcie - naprawdę warto.
Pomyślcie o świątecznym poczęstunku dla psiaków.