Bej - cudowny, przyjazny psiak - nr
13/09
brak zdjęcia z przyjęcia do schroniska
25 kwietnia 2009 r.
Bej pojechał do domu.
Wszystkiego najlepszego!!!



******************************************************************
21 marca powiedziano mi o tym psiaku - oto relacja z interwencji.
Od
miesięcy wolontariusze zgłaszali jego sytuację...
Najgorzej było w duży mróz, gdy był przywiązany do słupa a nie mógł wejść do
budy.
Dziś go odwiedziliśmy i... nie tylko łańcuch był przerażająco krótki, ale również miski były puste - wody na lekarstwo...
Podobno Baj w desperacji potrafił zaciągnąć budę aż na drugi koniec alejki.
Nikt z pracowników nie pomyślał, że robił to w desperacji, ratując się, że w
takiej chwili matka ratując dziecko potrafi podnieść samochód..
Usłyszałam tylko, że jest silny i nieznośny...
A on próbował się ratować, jednak spotykała go obojętność tych, którzy mogli mu
pomóc.
Dziś, dzięki naszej interwencji i jak zwykle, natychmiastowej reakcji pani Dyrektor został przeniesiony do obszernej klatki.
Mamy nadzieję, że przeniesienie będzie stanowiło kres jego cierpień.
Dziękujemy.
Za krótki łańcuch to plaga na Paluchu. Psy w sektorze 2 mają łańcuch długości, no, ok. 70 cm. Ledwo wchodzą do budy....



Rudy został zabezpieczony przeciw kleszczom.

I poszedł na spacer.





A po spacerze trafił na nowe miejsce.


