Bart z Palucha - nr 1252/09
Został okrutnie porzucony po 12 latach... w sobotę, 9 maja 2009 r.

Jego serce nie wytrzymało...
Przestał jeść, popadł w depresję, stracił chęć do życia.
Pomimo prób karmienia go kroplówką nie udało się go uratować . Zabrakło witaminy M. odszedł...
Czy jego panu go żal? Czy jego pan jest człowiekiem?

Gdy przyprowadzono go do schroniska wciąż wierzył, że to tylko na chwilę... a my wierzyliśmy, że mu pomożemy...