Miałem kiedyś domek i pana swojego
Pozbawiono mnie tego dnia pewnego.
Co ja takiego zrobiłem? przecież byłem grzeczny
Gdzie znajdę nowy dom, jak piesek ze mnie stary i stateczny?
Oni mnie już nie chcieli, nikt nie miał dla mnie czasu
Miałem siedzieć w łazience i nie robić hałasu
Ale słyszałem, jak mówili, że się mnie pozbędą...
Że nie będę miał już domu i stanę się przybłędą...

Zawieźli mnie do Schroniska, a tam w klatce zamknęli
Więc siedzę tu i myślę-dlaczego mnie już nie chcieli?!
Nikogo nie ugryzłem, nawet rzadko szczekałem
A dobrego serca i tak się nie doczekałem
Jak to jest możliwe, że najpierw nas kochają
A później bez powodu z domu się pozbywają?
Teraz zza krat patrzę na przychodzących ludzi
I jeszcze we mnie nadzieja ogromna się budzi...

Bo najpierw pomyślałem "to tylko na chwilę, ta klatka dla mnie gdzieś tam pod płotem"
Oni zatęsknią, wrócą po mnie i zabiorą do domu z powrotem
I pozwolą wyjść wreszcie z tej ciemnej łazienki
Gdzieś w kąciku położą materacyk miękki..
Koniec marzeń-nie przyszli... to może jutro przyjdą?
Do lasu, czy na trawkę chociaż ze mną wyjdą?
W Schronisku mam Przyjaciół wśród wspaniałych ludzi
Więc czemu za dawną Panią tęsknota we mnie się budzi?
I wypatruję jej z klatki, aż mnie ślepka bolą.

Nie..., nie ruszy jej sumienie nad moją psią dolą
Niektórzy ludzie myślą, że pies nic nie czuje
I wyrzucają, jak zabawkę, która się zepsuje
Więc mam prośbę do LUDZI, takie psie wołanie
Jeśli kiedyś w Waszym życiu tak się stanie
Że weźmiecie pieska, np. zgodnie z modą...
A później stanie się dla Was "życiową przeszkodą'
Szukajcie mu domu, nie "fundujcie" schroniskowych wczasów.

Czy doczekam na starość właśnie takich czasów?
Że nie będzie Schronisk i tych wszystkich klatek
Każdy psiak będzie miał pana i miłości dostatek?
Co czujesz, CZŁOWIEKU, jak mnie tu zostawiasz
I dla swojego kaprysu domu mnie pozbawiasz?!!!
Czekam teraz na Kogoś, kto nadzieję przywróci
I sprawi, że mój los na lepsze się odwróci
Potrzebuję trochę miłości, miseczki odziennie
W zamian oddam serce i będę służyć Ci wiernie
Ja też potrafię kochać, na spacer cię zabiorę
Zastanów się, może to TY odmienisz moją dolę???