Geri - nr 3294/A
A jednak stał się cud i ...
9 stycznia 2009 r. kochany Geruś pojechał do nowego domu. Zamieszka z 7 kotami.
Wszystkiego najlepszego !!!
**********************************************************
Jest
pieskiem, którego szanse na adopcje są równe zeru... Starszy, chociaż
żwawy, z ogromną blizną na plecach, kulawą nóżką...
Został wyciągnięty z klatki, w której przebywały jeszcze 3 psy, w tym dwa
duże. Był wyciszony, w depresji i pogrążony w strachu. Kupka nieszczęścia.
Obecnie jest sam w kontenerku i wychodzi regularnie na spacery. Dzięki nim
odzyskał radość życia.
Jest wiecznie uśmiechniętym, przemiłym i nieagresywnym malutkim psiakiem.
Kocha ludzi,
inne zwierzęta, cały świat. Potrzebuje prawdziwego domu.
A może jego też Ktoś pokocha...






