Misia z Palucha - nr 814/07

10 lutego 2009 r.

Przesyłam kilka zdjęć Misi z pozdrowieniami :-) momentami straszna z niej figlara ;-) Misia potrafi przytulać się "najcieplej" na świecie...
Pozdrawiam, Ewa.


  

*****************************************************************

27 stycznia 2009 r.

Witam,
Misia jest już w moim domu!
Trudno uwierzyć. Od roku przyjeżdżałyśmy do niej z Anią w każdą sobotę a dzisiaj śpi sobie obok mnie kiedy piszę te słowa:-)
Misia jest bardzo skromna, ma niewielkie wymagania, podobnie jak Uszak ma problemy z klatką schodową, na I piętro jeździ windą, której
"ruszanie" i "zatrzymywanie" przyprawia ją o bardzo duży stres... powoli poznaje okolice...Dzisiaj została sama na kilka chwil, po moim powrocie
wykonała "taniec" z piłką, który dla zachowawczej w nowym otoczeniu Misi był naprawdę nietypowy i wzruszający:-)
Pani Dyrektor ostatnio, żeby pomóc Misi, przeniosła ją z kontenerka do osobnego pomieszczenia w kociarni gdzie była dokarmiana, częściej
wychodział na spacerki, trochę odżyła dzięki tej opiece:-) jednak stres po pogryzieniu jeszcze jest...Do dziś nie wiemy do końca co zaszło w tej
jakby się wydawało bardzo zgodnej klatce, to pogryzienie dało nam dużo do myślenia... W klatakch gdzie pieski są ze sobą bardzo długo i nawet
żyją zgodnie rotacja może być potrzebna... Teraz w klatce B25 została jedynie ze "starego" składu Maniusia (Psota, Basia no i Misia mają
domek, Ares został zabrany, ma osobną klatkę). Maniusia ma teraz spokój, po przejściach dzieli klatkę z łagodnymi i symaptycznymi psiakami (mamy
w związku z tym nowych dwóch podopiecznych:-)).
Pozdrawiam, zdjęcia prześlę później:-)
Ewa
P.S.
Gdyby ktoś szukał młodej owczarkowatej suni to jest w klatce B25!Jest
słodka i ma tyle chęci życia..

*********************************************************************

Wielka prośba o pomoc...

Witajcie,
Zwracamy się do Was z wielką prośba o pomoc dla naszej Misi... W sobotę znalazłyśmy Misię leżącą w budzie, półprzytomną i pogryzioną, jak wszystko wskazuje przez towarzyszkę swojej niedoli Basię...
Klatkę B25 wyprowadzamy od około roku, nigdy wcześniej nie było tam żadnych spięć między Suniami, jedynie Basia ostatnio zaczęła wykazywać dominację w stosunku do Suczek (w klatce jest jeszcze Mania), były to w naszym odczuciu raczej niegroźne zaczepki i upomnienia...
Teraz Misia przebywa w szpitalu, dowiedziałyśmy sie, że pozostanie tam conajmniej tydzień...Jest cała pogryziona i wystraszona, ale jak powiedział Lekarz nie są to bardzo poważne obrażenia...
W związku z tym chcemy znaleźć dla Misi jak najszybciej dom, choćby na razie tymczasowy... Może ktoś z Was zna kogoś kto mógłby przygarnąć Misię...  
Misia to delikatna, radosna, grzeczna, spragniona miłości Sunia. Dopomina się pieszczot. Chętna do spacerów i przytulania. Pięknie okazuje swoją wdzięczność spontanicznie przytulając się na spacerkach. Ładnie chodzi na smyczy. Świetnie dogaduje się z suczkami i pieskami...
Trudno o niej zapomnieć... Jest po prostu wyjątkowa...
Pozdrawiamy,
Ewa i Ania
Kontakt: Ewa - 0 609 491 910,  Ania - 0 605 569 512