24 czerwca 2008 r.

Wiadomość od Rodziny Śniegusa

Dwa tygodnie temu adoptowałam  ślicznego "Śniegusia" to naprawdę uroczy psiak. Miesiąc temu po raz pierwszy ja i moje dzieci ujrzeliśmy go i strasznie nas ujął za serca nie mogliśmy zapomnieć o nim. Namawiałam męża usilnie- odmawiał ponieważ nie chciał patrzeć na te psiaki, miotały nim dziwne uczucia ponieważ mamy już suczkę "Azę" z Waszego schroniska naprawdę super suczka po prostu świetna niania i wierności straszna :)w niedzielę zaś zaciągnęłam tam męża i już był nasz :)))fakt wielkie psisko, ale ma piękne, niesamowite oczy wystarczyło w nie spojrzeć... ,i serce wielkie ,jest po prostu kochany, trochę zwariowany, ciąga na smyczy okrutnie,ale wiem że to tylko kwestia przyzwyczajenia na pewno się wyciszy on jeszcze nie wie co się stało. No i uwielbia szczotkowanie, zamyka oczy i mruczy tylko :)I potrzebuje tak wiele miłości....Dzieci nasze są najszczęśliwsze na świecie no i Śniegu chyba też piszę Śniegu ponieważ troszkę go przechrzciliśmy ze względu na jego wymiary :).ale wiem ,że mu się to podoba.To naprawdę bardzo mądry i kochany psiak,gdy się mówi do niego przekręca tylko swój wielki włochaty łepek tak jakby rozumiał wszystko co się mówi do niego. Wychodzi na bardzo długie spacery i bardzo częste, zresztą sam woła kiedy potrzeba ,a robi to często poza tym co tydzień jedzie z nami na działkę i tam mam dopiero pole do popisu: wariuje chowa się z dziećmi w chowanego i wcina trawkę wygląda wtedy jak prawdziwa łaciata krówka ,zresztą sami tak wtedy na niego wołamy.A swoja koleżankę Azę pilnuje jak oka w głowie nie odstępuje jej na krok i strzeże 
okrutnie przed innymi pieskami "amantami". Wiem , że jest z nami szczęśliwy zresztą zdjęcia mówią same za siebie
Pozdrawiam serdecznie
Monika z całą naszą rodzinką

  

 

   

***************************************

 Biało- czarny to Śnieguś nr 968/06 klatka LXXIII.