Ta sunia przybyła na Paluch 24 stycznia 2009 roku jako zwrot z adopcji.

30 stycznia 2009 roku znowu pojechała do nowego domu dzięki wolontariuszce Sylwii.

Dziękujemy i życzymy wszystkiego najlepszego!

************************************************************

 A oto wiadomość z 1 lutego 2009 r.

Koka (bo tak teraz ma na imię sunia 256/09) w piątek zamieszkała u rodziców mojego męża. To cudowna, wesoła, rezolutna i bardzo grzeczna sunia :) Uwielbia się przytulać, bawić piłeczką, ma ubarwienie i duszę huskiego :) Zna podstawowe komendy i jest bardzo posłuszna! Psiak ideał :)  Sunia szybko się zadomowiła i bardzo zasmakowała jej kuchnia nowej Pani :) Kokusia ma do swojej dyspozycji ogromną działkę, cieplutką budkę i miłość nowych właścicieli. Przyjechaliśmy przed chwilką do domu i już za nią tęsknię! Kokusia jest kochana i bardzo zaprzyjaźniła się z naszą suczką. Zabawom nie było końca! Tak się cieszę, że rodzinka nam się powiększyła o takiego kochanego psiaka! Bardzo dziękujemy za pomoc!


 

*******************************************************

Ma numer 256/09

Przebywa obecnie w pawilonie 1 pod opieką Opiekunki Ani.
Wiem od koleżanki, że pies z którym jest w klatce zaczyna ją terroryzować.

Oddali ją właściciele, którzy adoptowali ja z  Palucha jako 6 tygodniowego szczeniaka. Już im się znudziła.
To psie dziecko cały dzień siedziało przywiązane w biurze adopcji. Miało tego dnia szansę na adopcję gdyż o takie psy pytało kilka osób. Ale biuro adopcji zarejesterowało ją dopiero po godzinie 18.00.

Obecnie zginęła wśród 2300 psów i będzie starzeć się niezauważona...

Ona jest gotowa do adopcji.

Kontakt - 503 069 502 lub bezpośrednio ze schroniskiem.