Mira - młodziutkie cudeńko

11 czerwca 2009 r.

Mira na działeczce.

"   dziś przesyłam Wam zdjęcia z naszej wizyty na działce:). Było super, tylko, że podróż w 1 stronę trochę Mira pochorowała się, ale już w 2 było bdb. Wybiegała się, wyskakała i przedstawiła wszystkim działkowiczom i zwierzątkom żyjącym na działkach. Kotkom, które dziadkowie karmią, ptaszkom i innym psiakom, które były na działkach w odwiedziny lub mieszkają.
Wykąpałyśmy również Mirę i wyczesałyśmy.... A."

  

  

******************************************************

8 czerwca 2009 r.

Mira od wczoraj we wspaniałym, nowym domu !!!

Pani Ania napisała między innymi:
"Przywitała nas malutka, niezwykle miło. Ciesząc się, skacząc i pokazując jakie to on salta potrafi!!
Miałam dla niej ciasteczko na początek i w ogóle miłość od razu:)!!
Wypiliśmy kawkę i zjedliśmy ciasteczko z rodzicami p. Anety a mała cały czas z nami! Zaczęłyśmy się pakować. Miry kocyk, suche jedzonko. Ja przywiozłam smycz i obrożę. Tu się zaczęło... Kiedy założyłyśmy jej obróżkę to chodziła jak pijana....ze smyczą to w ogóle. W aucie była nawet spokojna. Wypatrywała gdzie to ją znów wiozą. Brzuch jednak ją "bolał", ale i z tym jakoś nam sie udało :)
Najcięższe chyba było jednak to co zastała jak wyszła z auta....nagle tyle wszystkiego wokół.  Coś jej jeszcze założyli na szyję... tu winda, tu drzwi, tu balkon, tu nowa Pani, z którą została....Troszkę jak p. Aneta wyszła popiszczała.... ale szybko wydaje mi się "zagadałam ją". Byłyśmy jeszcze wieczorkiem na dworze i już ze smyczą było lepiej, a rano już normalnie.  Z trawnikami jest gorzej, bo jakoś bardzo grzecznie nie chce po nich chodzić, ale zaraz po skończeniu rozmowy z Panią zrobiła co miała zrobić, więc i jej spadł kamień z serca i mi :).
Wszyscy w domu są zachwyceni, że ona taka uśmiechnięta. Teraz wieczorem jak przyszłam to zabaw nie ma końca... piszczałki, kostki, plastikowe butelki. Wszystko idzie w ruch!"

A oto zdjęcia z nowego domu:

  

Wszystkiego najlepszego i serdecznie dziękujemy za serce dla Miry !!!

*******************************************************

Suczka ma ok. pol roku, moze mieszkac w domu lub na zewnatrz w porzadnej budzie.
Jest wielkosci do kolana; zostala porzucona na dzialkach niedaleko Warszawy.
Bedzie zaszczepiona.
Gwarantuję transport.

kontakt w sprawie psa: kolinka100@wp.pl604 59 18 49