Siostry dobermanki - Sadza i Sepia
Sunie są pod opieką Fundacji na Rzecz Zwierząt Przytul Psa -
kliknij...

Fundacja na rzecz zwierząt "Przytul Psa"
ul. Parkowa 5K, Ustanów, 05-540 Zalesie Górne
Bank BPH (o. w Piasecznie)
66 1060 0076 0000 3200 0133 1036

6 czerwca 2009 r.

Sadza i Sepia niestety nie mają szczęścia. Choć są młode, zdrowe i piękne, zostały porzucone przez swego właściciela. Krzywda im wyrządzona jest tym dotkliwsza, iż wcześniej bardzo o nie dbano - były dobrze odżywione, przyzwyczajone do nocowania w domu, wypielęgnowane - aż nagle wyrzucono je na ulicę, skazując na wszelkie niebezpieczeństwa tułaczki.
Nie wiem, czy ich właściciel zastanowił się, jak okrutny los czeka te delikatne, przyjazne istoty. Nie wiem, czemu, skoro ich nie chciał, nie zgłosił się z nimi do schroniska, gdzie miałyby zapewnione opiekę weterynaryjną, pokarm i schronienie. Nie wiem dlaczego przeznaczeniem tak grzecznych i mądrych suń miała być śmierć...
Poprosiliśmy rodziców o opiekę nad suniami przez kilka dni - tymczasem minął juz miesiąc.
Nikt nie zainteresował się Sadzą i Sepią, a przeciez mają wszelkie możliwe atuty - są młode, piękne, mądre, posłuszne i wierne. Na konto fundacji - na poczet leczenia, sterylizacji, szczepień - nie wpłynęła niestety nawet złotówka. Sadza i Sepia muszą zostać wysterylizowane - w momencie znalezienia obie miały cieczkę, istnieje możliwość, iż zaszły w ciążę. Sadza chorowała na babeszjozę, była bardzo dzielna, walczyła - i wyzdrowiała. Obecnie cierpi z powodu zatrucia pokarmowego i codziennie przyjmuje antybiotyk. Sunie powinny także jak najszybciej zostać zaszczepione...
Rodzice nie mogą już dłużej zapewnić im schronienia. Nie ma domu tymczasowego dla tak dużych psów, nie ma funduszy na hotel...
Sytuacja jest dramatyczna...
Prosimy o wsparcie dla Sadzy i Sepii - są tak wdzięczne za dom i opiekę, to sunie, które kochają całym sercem. Z wielkim bólem jesteśmy skłonni je rozdzielić, choć są ze sobą niezwykle silnie związane.
Pilnie szukamy dla nich dobrego domu - tymczasowego lub docelowego a także wsparcia finansowego na zabiegi sterylizacji i szczepień oraz opłacenie hotelu.
Zostało nam już bardzo niewiele czasu...

************************************************************************

Sadza i Sepia zostały znalezione 9 maja, na pograniczu Piaseczna i Warszawy - biegły środkiem ruchliwej ulicy, otoczone przez kilka innych psów. Udało nam się zwabić psy do bocznej alejki - dwie suczki podbiegły do nas natychmiast, łasząc się i przytulając. Zabraliśmy je ze sobą z zamiarem odwiezienia do schroniska na Paluchu. Najpierw jednak zawieźliśmy sunie do weterynarza - okazało się, iż sunie są siostrami, mieszańcami rasy doberman, niestety nie zostały zabezpieczone przed zagubieniem - nie miały mikrochipów ani adresówek (natomiast Sadza miała brązową, skórzaną obrożę, a Sepia - kolczatkę). W momencie znalezienia obie miały cieczkę, więc doszliśmy do wniosku, iż uciekły ze swego domu i w ciągu kilku dni z pewnością odnajdziemy właściciela. W tym przekonaniu utwierdziło nas zachowanie suczek - były bardzo zadbane, przyjazne, ufne, dobrze wychowane, a przede wszystkim młode i piękne -
nie wierzyliśmy, iż ktoś mógłby wyrzucić na ulicę tak urocze stworzenia. Udało nam się przekonać rodziców, aby zaopiekowali się suczkami przez kilka dni - dzięki temu Sadza i Sepia uniknęły koszmaru schroniska.
Po kilku dniach stan zdrowia Sadzy nagle się pogorszył - stała się apatyczna, przestała jeść. Badania krwi wykazały, iż sunia jest chora na babeszjozę. Jeszcze tego samego dnia otrzymała odpowiednie leki. Dzięki szybkiej interwencji i leczeniu, Sadza pokonała chorobę, jej samopoczucie znacznie się polepszyło, a nerki i wątroba pracują prawidłowo.
W ubiegłym tygodniu Sadza i Sepia zostały odrobaczone i zabezpieczone środkami przeciwkleszczowymi. Wkrótce zostaną wysterylizowane i zaszczepione.
Niestety, minęło już 16 dni od momentu znalezienia - i właściciel nie zgłosił się. Pilnie szukamy dla Sadzy i Sepii nowych opiekunów. Sytuację utrudnia fakt, iż siostry są ze sobą silnie związane, najlepiej byłoby, gdyby zostały wydane do adopcji razem.
Sunie są grzeczne, zrównoważone i posłuszne, czekają na dobry dom...

Małgorzata - 790-023-511, fantomina@wp.pl

15 maja 2009 r.