Maksik - malutki, uroczy kudłacz

Bardzo pilnie potrzebuje domu. Tam, gdzie przebywa nie może pozostać długo.

Piesek jest pod opieką Fundacji na Rzecz Zwierząt Przytul Psa - kliknij...

Pewien pan był śmiertelnie chory. nie pracował, siedział w domu. i żeby nie zwariować, dostał szczeniaka - Maksika. Opieka nad Maksikiem i wesoły szczeniak miał pomóc panu w trudnych chwilach przygotowywania się do śmierci. Stał się cud i pan ozdrowiał, a potem poszedł do pracy.
Maksik, który całe dotychczasowe życie spędzał z panem, został sam. codziennie i na długo. Zaczął więc gryźć meble i kable, zaczął znów załatwiać się w domu (a ma już 10 miesięcy!). Zwykła tęsknota.
Ale jego pan nie pamięta o tym, że Maksik uratował mu psychikę, ze pomógł w najtrudniejszych chwilach. Maksik sika i gryzie, no i nie ma dla niego czasu, bo pan pracuje bardzo dużo. Więc Maksik ma sobie znaleźć inny dom.
Miał być wywieziony i oddany pierwszej lepszej osobie, która sie ewentualnie zgodzi na przygarnięcie Maksika. Równie dobrze może być to łańcuch.
Nie zgadzamy się na taki dowód wdzięczności względem psa.
Szukamy mu najwspanialszego domu, umiejącego okazać wdzięczność i miłość. Maksik to mieszaniec teriera, do "pół-łydki", dłuugi, kudłaty szorściak z fantastycznymi uszami. On to uwielbia! Nie ma w nim agresji. Jest przyjazny dla innych psów i ludzi.

Kontakt - Ola - 507-476-239, olacha@tlen.pl