Uszak
1 marca 2009 r.
Uszak pojechał do super domu.
Wszystkiego najlepszego !!!
**********************************************************
Uszatek jest w domu tymczasowym w
Warszawie. Może tu zostać niedługo. Potem grozi mu schronisko...
Jest przeuroczym psem. Będzie kochanym przyjacielem.
Prosimy o pomoc w znalezieniu mu bezpiecznego domu - domu do końca życia..
Kontakt - 602 285 885, aleksandra.zakrzewska@gmail.com
11 lutego 2009 r.
URATUJMY USZAKA
PRZED SCHRONISKIEM
To super psiak !!!




********************************************************************
25 stycznia 2009 r.
Kochani
Raz jeszcze o Uszaku. Jest on najgdrzeczniejszy z najgrzeczniejszych. W
pociagu zachowywal sie jak aniolek i rozkochal w sobie kilka osob ktore
nawet wziely moj nr telefonu na wypadek gdyby udalo im sie namowic kogos
na adopcje Uszaka. W domu u rodzicow bardzo ladnie sie zaadoptowal, bardzo
szybko rozpoznal gdzie bedzie spal, gdzie jego miski i kto tak naprawde
zarzadza kuchnia (moja mama). Uszak tak jak i wczesniej nie zwraca na
siebie uwagi, jest cichutki i grzeczny a jak tylko ktos sie na niego
popatrzy, to ucieka merdajac ogonkiem na swoje poslanie, wywraca sie na
plecy i wystawia brzuszek do glaskania. Jest przeslodki. Dalej boi sie
schodow. U rodzicow trzeba go znosic, a na dworcu kolejowym musilam nosic
go na rekach podczas gdy przypadkowi ludzie pomagali mi znosic walizki :)
Kiedy juz wreszcie znalezlismy sie w pociagu, zasnelismy kamiennym snem.
Uszak jest super. Mam nadzieje ze znajdzie sie dla niego dobry dom, bo to
jest aniolek, ktory potrzebuje tylko wysiusiania i jedzenia raz dziennie.
Zajmuje malo miejsca, jest poreczny, nie wydaje glosu i jest bardzo
skromny i delikatny.
Wysylam kilka zdjec dzisiaj z ogrodka. One ciagle nie pokazuja jego urody.
Na ostatnich zdjeciach Uszak jest juz smutniutki, bo znalazl dziure w
plocie a ja nie pozwolilam mu uciec zapinajac na smycz. Uszak potem nie
usmiechnal przez godzine.
Pozdrawiam Was serdecznie
Ola




***********************************************************************************
21 stycznia 2009 r.
Uszatek jest już w domu tymczasowym w
Warszawie. Może tu zostać niedługo. Potem grozi mu schronisko...
Jest przeuroczym psem.
Będzie kochanym przyjacielem.
Prosimy o pomoc w znalezieniu mu bezpiecznego domu - domu do końca życia..
Kontakt - 602 285 885, aleksandra.zakrzewska@gmail.com
Jego tymczasowa Opiekunka Ola napisała:
Uszak jest przeslodki. Jest tak zabawny ze ciagle mozna sie z niego smiac.
Wszystkie swoje skarby gromadzi na poslaniu. Poslanie jest troche za male
i razem z zabawkami sie nie miesci ale i tak ma ciagle usmiechnieta mordke
i wyglada na bardzo zadowolonego. Jest spokojny, nie dokuczliwy, pilnuje
swojego miejsca, nie stara sie wchodzic na kanape, nie prosi o jedzenie.
Po prostu zachowuje sie tak jakby go nie bylo a okazuje ogromna
wdziecznosc kiedy sie nim zajmuje. Niestety dalej klatka schodowa jest
problemem ale licze ze niedlugo przezwyciezy ten strach (Uszak boi sie
szarych marmurow i waskich przejsc). Jest cudowny. Zapraszam kazdego kto
ma ochote poznac Uszaka bo na prawde warto!
Zdjecia zaczelam robic i mysle ze beda swietne bo Uszak dziwi sie jak
widzi aparat fotograficzny i robi smiesznie zdiwione minki. Jutro zaczne
robic zdjecia w dzien bo te z lampa sa lekko poruszone.
Strasznie go lubie. Jest przeuroczy.
***********************************************************************************
Uszatek przez parę tygodni mieszkał w śmietniku koło wiejskiego sklepu - kierowniczka sklepu powiedziała mi o nim i poprosiła, żeby coś z nim zrobić..
Wielkie Ucho może nie odznacza się klasyczną urodą, ale jest przemiły, łagodny do ludzi (co niestety dla bezdomnego psa jest niebezpieczne). Ma pokrzywione łapy, pewnie w dzieciństwie nie był odpowiednio karmiony, ma ślicznie uśmiechnięty pysk i zabójcze uszy. Potrzebuje domu.
Czy ktoś się w nim zakocha i ocali mu życie? Czy będzie kolejnym wiejskim psem, który zginie, nie zwracając niczyjej uwagi?
Pomyślcie o niedużym psie, który wybiega do każdego człowieka z nadzieją, że może właśnie ten ktoś przychodzi, by go zabrać ze sobą. Może ktoś z Waszych znajomych potrzebuje psa? Może jeszcze o tym nie wie? Wielkie Ucho czeka.







