Piękne szczeniaki z Żyrardowa pilnie czekają na domy.
26 września w okolicach
Żyrardowa znalazłam sukę ze szczeniętami: 3 dziewczynki i jeden piesek. Matka
owczarkopodobna (średniego wzrostu), zatrzymała nasz samochód nieomal pod niego
wpadając. Chuda - skóra na kościach. Koło niej biegały trzy czarne szczeniaki. Z
córką wyszłyśmu z samochodu, rozejrzałyśmy się trochę, bo maluchy bały się i
uciekały no i znalazłyśmy jeszcze jednego psiaka śpiącego w jakiejś skrzynce.
Nie miałam serca zostawić ich tam i wzięłam do domu w Międzyborowie, gdzie
akurat przebywałam w czasie weekendu. Pomyślałam, że znajdę dla szczeniaków inne
domy, a jeśli dla matki nic nie znajdę, to chociaż mam już psa jednego ze
schroniska i trzy koty znajduchy i mieszkam w bloku, wezmę ją do siebie. Jednak
okazało się, ze znalezienie domu dla szczeniaka przerasta moje możliwości.
Mam je już prawie dwa miesiące. Odrobaczyłam je, potem przywiozłam do Warszawy i
zaszczepiłam, tak że mają książeczki. Myślałam, że jak je tak przygotuję, to
łatwiej znajdę im domy. Niestety.
W tej chwili wszystkie pieski znajdują się w Międzyborowie. Nikt tam nie
mieszka na stałe, ja bywam bardzo rzadko - bo w weekendy mam uczelnię.
Są na terenie ogrodu, mają wymoszczoną budę, ale chyba niedługo już się w
niej nie zmieszczą. Poza tym w tym ogrodzie jest jeszcze wprawdzie stary (ok 12
lat) pies, niestety nie wykastrowany i za chwilę może zrobić suce kolejne
dzieci. Psy przychodzi karmić codziennie znajoma, która pracuje w okolicy. Ale
to jest las, jak w zimie zawieje może nie dać się przejechać.
Raz byłam w takim stanie desperacji, że zdecydowałam się zawieźć je do
schroniska w Żyrardowie, ale mi stanowczo odmówiono wzięcia szczeniaków....
Trochę mi ulżyło, że nie znajdą się w takich warunkach...
Gdyby udało się znaleźć dla nich dom tymczasowy jestem gotowa dokładać do
utrzymania, byle miały miejsce, gdzie są ludzie na codzień.
Załączam ostatnio robione zdjęcia mamy i szczeniaków.
Bogumiła G. - bogoga@o2.pl - 0-602 46 98 64






