URATUJMY PEPE!

ZBIERAMY NA LECZENIE I PODROZ PEPY Z RUMUNII DO POLSKI, SZUKAMY TU DLA NIEJ DOBREGO DOMU.

W Polsce wegetuja setki tysiecy psow i kotow, ktore potrzebuja pomocy, dlatego ktos moze sie zdziwic, ze chcemy ratowac suczke zyjaca gdzies tam w dalekim swiecie. Ale tak jest, ze kiedy jakies nieszczescie stanie nam na drodze, nie potrafimy odwrocic sie i pojsc dalej obojetnie.

Rumunia to straszne miejsce dla tych, ktorzy nie reprezentuja zadnej sily. Zwierzeta w ogole nie maja tam praw, a jesli nie sa w jakikolwiek sposob uzyteczne, odbiera im sie rowniez prawo do zycia. Kiedy tam przyjechalam, pierwsze, co rzucilo mi sie w oczy, to niezwykle liczne blakajace sie po ulicach bezdomne psy i koty. Zwykle sa bardzo mlode, bo krotko zyja. Jesli nie umra z glodu czy chorob, zostana schwytane i zabite. Wladze rumunskie „rozwiazuja” problem duzej liczebnosci bezpanskich zwierzat nie przez sterylizacje, jak w cywilizowanym swiecie, ale przez masowe usmiercanie. Jak donosza organizacje pro zwierzece, czesto odbywa sie to w sposob bardzo okrutny, zwierzeta sa po prostu brutalnie zatlukiwane na smierc w swoich kryjowkach. Zaznaczam, ze w czasie moich wielu podróozy po Rumunii, nigdy nie zdarzylo mi sie spotkac agresywnych psich watah, przed ktorymi mnie ostrzegano. Ale ja nigdy nie podchodzilam do zwierzat z kijem i krzykiem, tylko czestowalam je jedzeniem.
Niezmiernie przykro bylo patrzec na te wielokrotnie bardzo ladne psy i koty, ze swiadomościa, jak smutny i niepewny jest ich los. Dlatego gdy podczas wakacji w Rumunii znalezlismy z mezem na plazy w Vama Veche samotne, chore szczenie, nie mieliśmy serca go tam zostawic. Zwlaszcza ze podobno bezpanskie psy dwukrotnie juz podczas tego lata „zniknely” z tej miejscowosci.

Mala  Pepa byla prawie lysa i wszystkiego sie bala. Spedzila dwa tygodnie w lecznicy dla zwierzat w Bukareszcie, gdzie leczono ja z dolegliwosci spowodowanych przez pasozyty. Miała naraz  nuzycę, swierzb i grzybice. Obecnie przebywa w domu tymczasowym u Polaka chwilowo mieszkajacego w Rumunii. Jej leczenie ma jeszcze troche potrwac, ale juz teraz Pepa wyglada duzo lepiej i dobrze sie czuje. Jest coraz weselsza i odwazniejsza. Widac, ze wyrosnie na piekna, czekoladowa wyzełke. Musimy przywiezc Pepe do Polski, bo w Rumunii nie znajdziemy jej domu. Tamtejsi ludzie nie adoptuja zwierzat z ulicy, na smyczach chodza tylko psy rasowe. Opieke nad Pepa otoczyla Fundacja Noga w Łapę. Razem idziemy przez świat. Leczenie, szczepienia i bilet lotniczy dla suczki to koszt ok. 1700 zl. Moze to nie jest zawrotna suma, ale w tej chwili Fundacja ma pod opieka jeszcze inne chore zwierzeta i brak srodkow na pokrycie kosztow ich leczenia.

Szukamy tez dla suczki dobrego domu, ktory poradzi sobie z jej szczenieca energia i zachlannoscia w jedzeniu. Musiala glodowac, kiedy byla malutka, bo teraz rzuca sie na jedzenie, broni miski, podkrada i pochlania doslownie wszystko: od mandarynki, przez liscie kapusty, po stary, surowy seler. Zdarza jej sie jeszcze zalatwic w domu, ale to sie zdarza kazdemu szczeniakowi. Poza tym jest bardzo bystra i zaradna, by nie powiedziec cwana. Dobrze dogaduje sie z innymi psami i kotem, ale przede wszystkim uwielbia sie wtulac w czlowieka.

Pepa jest juz bezpieczna, a wiele kilometrow stad, w Rumunii, pozostaje tysiace istot skazanych na poniewierke, glod, strach... Nie moge sie pozbyc mysli, ze byc moze bylam jedyna osoba w ich zyciu, ktora mogla im pomoc i nie pomogla. Ze trzeba bylo biegac za kazdym spotkanym kotem i psem, zabrac wszystkie, organizowac dla nich pomoc, walczyc o ratunek. Caly czas nosze w sobie zal, ze nie bylam w stanie tego dokonac. Dlatego bardzo chce, zeby chociaz  Pepie sie udalo, by chociaz ona zaznala w zyciu radosci.

Kazda zlotowka pomoze suczce wyzdrowiec i znalezc szczesliwy dom w Polsce.

Prosze tez o przeslanie tego maila do znajomych.

Magdalena Grzybowska
Fundacja Noga w Łapę.
Razem idziemy przez świat.
ul. Hawajska 5/9,   02-776 Warszawa

Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992
Z dopiskiem: DLA PEPY

Kontakt w sprawie adopcji Pepy: 512 922 167; 888 066 402 

Pozdrawiam,
Renata Markowska
Fundacja Noga w Łapę...
ul. Hawajska 5/9 02-776 Warszawa
tel: 22 213 88 83 ; 888 066 402
www.nogawlape.org
Nr rachunku: 87 2490 0005 0000 4500 5605 8992