3 listopada 2011 r.
Maleńka Tofi
znaleziona wczoraj w lesie ok. 100 km na północ od Warszawy. Ponoć
jesienią mnóstwo psów wyrzuca się tam z samochodów. Tofi błąkała się pewnie
długo, wskazywał na to jej wygląd i skrajne zmęczenie. Z ogromną wdzięcznością
przyjęła gościnę u dobrych ludzi. Bez problemu dała się wykąpać, wstępnie
wyczesać i nakarmiona zasnęła, zapewne po raz pierwszy od dawna spokojnym snem.
Wszystkie okropne przeżycia ostatniego czasu, porzucenie, samotna tułaczka,
różne niebezpieczeństwa sprawiły, że Tofi jest jeszcze trochę przestraszona. Ale
kiedy się do niej mówi z nadzieją merda ogonkiem. Powoli odzyskuje wiarę, że
wszystko będzie dobrze.
Tofi jest z wyglądu trochę jak PON, tylko dużo mniejsza (waży nie więcej niż 8
kg). Ma ok. 2 lata. W domu zachowuje się tak, jakby jej nie było, cichutko leży
na posłaniu.
Uwielbia pieszczoty.
Jak dotąd nie szczeka.
Tofi tymczasowo przebywa u ludzi, którzy ją znaleźli. Jednak pilnie szukamy dla
niej domu stałego, w którym to małe słodkie stworzenie otoczy się opieką i
miłością.
Tel. w sprawie adopcji: 608 437 512


