15 sierpnia 2011 r.
Mieszkała z pijakiem. Na początku trzymał ją w domu, potem
wyrzucił na podwórko, na którym nie ma budy. Od dawna ją dokarmiałam, ale teraz,
gdy zrobiło się zimno przeniosłam ją do znajomej, bo się bałam, że zamarznie.
est bardzo przyjacielska do ludzi i do innych zwierząt, domaga się pieszczot,
jak się ją weźmie na ręce, to się przytula i zastyga w bezruchu pragnąc, by ta
chwila trwała wiecznie.
Sięga do kolan i raczej duża nie będzie, wygląda ja miniatura labradora, jest
młodziutka, więc można ją jeszcze wszystkiego nauczyć.
Mówię do niej Malutka.
tel. 602 608 109



