30 sierpnia 2011 r.
Sunia została wyrzucona z samochodu. Błąkała
się przez ponad dwa tygodnie, była przerażona i zabiedzona. Na szczęście Pani
Grażyna zdążyła przed hyclem... Mieszkańcy zgłosili ją już do gminy, bo
dostała cieczki i psy szalały za płotami domów, przy których usiłowała znaleźć
schronienie.
Teraz jest już bezpieczna i po sterylce. Szuka cudownego domu, który pokocha ją
na dobre i na złe i nie porzuci, gdy zacznie przeszkadzać przy planach
urlopowych.
Sunia ma potencjał bycia piękną ON-ką.
Jest zjawiskowa w każdym calu - od urody po psychikę.
Dogaduje się cudownie z psami (sukami!!!) i kocha koty, których nie
dość, że nie goni, to jeszcze pozwala sobie z nimi na wymianę czułości i
uprzejmości - kotki Pani Grażyny notorycznie wystawiają jej główki do polizania,
ocierają się o jej pysk i tulą do niej. Jest niekonfliktowa, uległa do dużych
psów - staruszkę sunię owczarka liże po pysiu, a do małych - zabawowa.
Ma około roczku.
Jest nauczona czystości, więc może zamieszkać w mieszkaniu, ale osobiście
wolałabym dla niej domu z ogrodem. Nie jest do oddania, gdyby miała pójść do
kojca czy na łańcuch.
Tel w sprawie adopcji : 791-555-921

