15 lutego 2009 r.

Kochani,
W dniu dzisiejszym byłyśmy w odwiedzinach u Aresa vel Czako adoptowanego w listopadzie 2008. Pani Ela-jego obecna opiekunka - przyjechała do schroniska z zamiarem pomocy najbardziej potrzebującemu zwierzakowi. I tak trafiła na Anię Zielińską. A Aneczka jak to Aneczka nie mogła przejść obojętnie obok tej sprawy. Pani Ela przechodząc się po schronisku zobaczyła najpier w naszego Czako (który w tym tygodniu poszedł do adopcji) a później Ania pokazała Aresa - starszego, zaniedbanego psiaka, z wybitymi wszystkimi górnymi zębami oraz z wygryzionymi uszami. Kupka nieszczęścia - ale właśnie ta bida spowodowała, że Pani Ela zakochała się w nim od razu. Nie chciała już oglądać innych psiaków - od razu zdecydowała się na adopcję Aresa. Ale mając w pamięci naszego Czakusia, Aresa nazwała właśnie Czako :)W dniu dzisiejszym zobaczyłyśmy z Anią pięknie wyglądającego psiaka. On odżył :) Piękna sierść, pełna micha i dużo miłości sprawiły, że ten psiak zachowuje się jak szczeniak. Zresztą możecie zobaczyć to na zdjęciach.
Dziękujemy pani Eli za dobroć, serce i miłość do Czako.
Pozdrawiam
Ania