15 lutego 2009 r.

Dzień dobry,

Dzisiaj z Maciejem odwiedziliśmy naszego byłego podopiecznego - dogowatego Beja 2037/07 który dwa tygodnie temu miał to szczęście, że wyjechał do nowego domku. Bej przywitał nas z entuzjazmem, wylizał mnie i Macieja. Widać, że jest bardzo zadowolony, nabrał już trochę ciałka, bo w schronisku strasznie schudł zimą, zaprzyjaźnił się z kotem, pięknie pachnie. Poza tym rewelacyjnie gania na spacerkach i grzecznie wraca. Sami zobaczcie na zdjęciach.
Jesteśmy niezmiernie wdzięczni jego obecnym właścicielom, że dali mu taki wspaniały dom.
Pozdrawiam,
Ela

***************************************************

1 lutego 2009 r.

Adopcja Beja - 2037/07

Dobry wieczór :-)
dziś poszedł do swojego domku z ogrodem nasz podopieczny Bej 2037/07.  Śliczny, czarny dogowaty. Wychodzenie z nim na spacer to była
przyjemność. Nie ciągnął, nie zwracał uwagi na inne pieski, ganiał za  patykiem. Całe szczęście, że został zabrany ze schroniska bo strasznie
schudł od czasu kiedy go poznałam. Bardzo dzielnie zniósł zastrzyki. Na  początku był troszkę przestraszony ale zabraliśmy go z Maciejem na
spacer i już dzielnie doczekał końca procedury adopcyjnej. Dzielnie  wskoczył do autka które zabrało go do jego nowego domu. Jesteśmy bardzo
szczęśliwi i życzymy Bejowi i jego nowym opiekunom cudownych chwil. 
Teraz zajmiemy się następnym bidusiem dogowatym, który miał tego pecha, że nie został upilnowany przez opiekuna.....
Pozdrawiam,
Ela