Bursztyn pozdrawia - został adoptowany w listopadzie 2008 r.

27 stycznia 2009 r. 

Dziś rozmawiałam z Panią, która zaadoptowała Bursztynka. Jest już z nią prawie 3 miesiące. Jest coraz grzeczniejszy i słodki, chociaż nie lubi zostawać sam. Jednak jego Pani nie wyobraża sobie domu bez niego a spacery po Polach Mokotowskich są ich wspólną wielką przyjemnością.

I wyraża tylko żal, że w tych pierwszych trudnych dniach po adopcji schronisko nie wyraziło żadnego zainteresowania i nie mogła liczyć na pomoc.

Teraz zwróciła się z prośbą o wypożyczenie kontenerka,  gdyż Bursztyn pozostawiony sam niszczy...
Ciekawe, czy otrzyma pomoc...

 Wszystkiego najlepszego !!!