15 lutego 2009 r.
Państwo pozwol± że przedstawię - oto Glu¶, zabrany z Palucha w sobotę.
Waży lekko ponad
kilogram, z góry jego szerokosć to 5cm, je jak szalony i jest
przesłodki.
Niesety, nasza kotka G±beczka (Paluch rocznik 2003) nie toleruje go zupełnie.
Z tym damy sobie radę, ale Watson (nasz pies, jeden z 3) usilnie próbuje go
zagryĽć.
Glu¶ nie opuszcza schodów, zastawilismy je żeby psy tam nie wchodziły. Watson
całymi godzinami stoi na dole i obserwuje. Próba zapoznania zakończyła się
próba odgryzienia ogona.
Czy ktos z was miał podobne doswiadczenia? Macie jakies rady? Staramy sie
nie robic zamieszania wokół kota, zasugerować reszcie, że on zawsze tu był.
Watson dostaje jesć przy kocie, żeby mu sie dobrze wdrukowało. Poza "ręcznym"
wytłumaczeniam psu że nie wolno, nie mamy innych pomysłów.
Edyta
sangoma@o2.pl

Oto poluj±cy Wati...
