19 października 2008 r. - Blanka pozdrawia
"...weszłam w Internet i tam na stronie adopcje ujrzałam wystraszoną, wychudzoną bielusieńką suńkę..."
"... dowiedziałam się że sunia do środy bierze antybiotyk a w czwartek wiadomość-koniec kuracji i zgoda na adopcję...
".... kiedy ją do nas wyprowadziła (nawet nie wychodziła na zewnątrz) - ta od razu wskoczyla mi na kolana i wycałowała.. to samo z moją córcią.. mój partner nie musiał pytać..."
"... potem tylko 1,5 godziny oczekiwania na wyrok... "
"Blanka jest u nas….i teraz z zachudzonej, z poranionymi nogami, brudnej suni zamieniła się w panienkę nie bojącą się już windy.. Bielusieńką i jak na prawdziwa księżniczkę przystało na obcinaniu paznokci w salonie siedzącą z iście poważną miną…W klinice zajęto się jej zapaleniem uszu i powtórnym odrobaczeniem…Najgorzej było z utrzymaniem czystości ale są bardzo duże postępy i już teraz dwie strony w miarę dogadują się jak i kiedy za ,,potrzebą”..
"To jest moja przyjaciółka którą Państwu zawdzięczam……JESTEŚCIE WIELCY….ogromne podziękowania Pani Madzi-tej drobnej dziewczynie w okularkach o PRZEOGROMNYM sercu.. Przesyłam zdjęcie mojej Blaneczki znalezione na Państwa stronie i jedno ze zdjęć już u nas…Jej pierwsze spacery w nowym miejscu….pozdrawiamy gorąco….Dorota z rodzinką i zwierzyńcem."

