Kama z Palucha

Kilka zdań o Kamie i jej wczorajszej adopcji:-)
27 stycznia 2009 r.

Pewnego dnia zadzwoniła do nas przemiła Pani i zapytała o naszą Kamę.
Wyobraźcie sobie nasze zaskoczenie. Nikt nigdy wcześniej o nią nie pytał.
Kama to przeurocza sunia, ale już nie pierwszej młodości a do tego jeszcze niepełnosprawna.
Pani Agnieszce nie przeszkadzało, że Kamusia nie ma łapki. To osoba o wielkim sercu.
Jechała po Kamę aż 350 km...

Nasza Kama bardzo spokojnie pokonała wczorajszą długą drogę do swojego nowego domu:-) kiedy znalazła się w samochodzie jej spojrzenie mówiło ?ruszajmy, jestem gotowa jakby wszystko w jej życiu zmierzało do tego momentu, to była naprawdę magiczna chwila.

Kama będzie miała u Pani Agnieszki wspaniały dom. Będzie biegać do woli po ogrodzie razem z dwoma innymi, również bardzo doświadczonymi przez
los pieskami.

Bardzo jesteśmy wdzięczne Pani Agnieszce za podarowanie naszej Kamie wspaniałego domu.

Pozdrawiamy, Ewa i Ania

Zdjęcia z adopcji w załączeniu, z nowego domu wkrótce:-)