Puzon adoptowany po 5 latach !!!

Dziękujemy i życzymy wszystkiego najlepszego !!!

http://przytulpsa.home.pl/pies.php?fraza=64

18 czerwca 2009 r.

Oto list od jego Pani:

Puzon w czasie adopcji był przerażony i bardzo nieufny w stosunku do nas. Z wejściem do samochodu były kłopoty i musiał być stanowczo i bezapelacyjnie wsadzony (żeby nie napisać wepchnięty) do środka przez Panią Danusię. W czasie jazdy podczołgał się nieśmiało do mnie i wlazł na mnie, a wysiadaliśmy już jak starzy znajomi. Pan cały czas był na cenzurowanym (Puzon boi się mężczyzn), nie dawał się pogłaskać, panicznie rzucał się do tyłu na całą długość smyczy. Do klatki schodowej wchodził bardzo bojaźliwie, aby go bardziej nie stresować zrezygnowaliśmy z windy. W mieszkaniu, powolutku, na miękkich nogach i wyciągniętej do przodu szyi zwiedził wszystkie kąty. Zachwyciło go lustro do samej podłogi. Przeglądał się, rzucał głową na boki, cofał się, podchodził, odchodził i znowu podchodził. Szybko znalazł drugie lustro wiszące około metr nad podłogą. Co pewien czas wspinał się łapami po ścianie, aby przejrzeć się i w tym lustrze. Nagle wykonał szalony taniec radości z przypadaniem do podłogi, skokami, zarzucaniem tyłeczkiem i polizał mnie. Zaraz poszliśmy na pierwszy spacer i tu pies z 5 letnim stażem na Paluchu od razu zrobił wszystko co potrzeba, zbierając pochwały połączone z głaskaniem i drapaniem, ale tylko ode mnie, bo Pan nadal na cenzurowanym. Po powrocie do domu, Pan jako jedyny został wytypowany do dawania Puzonowi jedzenia. Puzonik chlebka nie chciał, wędlinkę owszem, biały serek troszeczkę. Puzon latał, wspinał się na stoły i blaty kuchenne węsząc w powietrzu. Wysnuliśmy podejrzenie, że to będzie lepszy złodziej niż Rubcinio. A Puzon był po prostu bardzo głodny, ale nie znał chleba. Uspokoił się po opędzlowaniu dwóch misek ryżu z masełkiem i pociętymi parówkami. Były jeszcze dwa spacery, gdzie załatwiał się za każdym razem. Puzon odbiegał, na smyczy i co chwila wracał skontrolować czy idziemy, był głaskany i chwalony, aby powrót do nas kojarzył mu się z czymś przyjemnym. Na spacerze nie reaguje na psy tylko na mężczyzn. Na ostatnim wdał się w awanturę i sam zaczął obszczekiwać przechodzącego mężczyznę. Wieczorem zaczął chodzi po mieszkaniu za Panem, a jak Pan się położył wlazł na kanapę i położył się obok. Skąd pies po 5 latach spędzonych na Paluchu wie co to jest kanapa? Będzie dobrze.

Pozdrowienia, dla wszystkich tych co juz adoptowali psy z Palucha i tych co będą adoptować, a dla wolontariuszy słowa uznania i podziękowania.
Ewa

****************************************************

Puzon umordowany chodzeniem za Panem, wreszcie Pan gdzieś na chwilę usiadł.

 
******************************************************************

Po 5 latach na Paluchu, 6 godzin po wejściu do nowego domu. I co? Sprawdzamy czy wolno? Oczywiście, ze nie wolno, ale to jeszcze nie jest postanowione. Możemy negocjować. Dobrze, że ze zdjęciem nie przenosi się zapach. Gdyby wiedział jak strasznie śmierdzi na pewno siedziałby gdzieś w kacie lub pod stołem. W schronisku został posmarowany lekarstwem przeciwko kleszczom i musimy z kąpielą poczekać 24 godziny, aż lekarstwo się wchłonie.

 
**********************************************************************

Puzon pozuje do zdjęcia robionego specjalnie do wysłania z pozdrowieniami na stronę, słucha podpowiedzi Pani, która mowi "pokaż jak Ci dobrze".