Agat - nr 3064/08
W sobotę, 20 grudnia 2008 r.,
dowiedziałam się, że Agat nie żyje.
Żegnaj piesku - niestety nie udało się nam, pozostaje mieć nadzieję, że za
Tęczowym Mostem będziesz miał więcej szczęścia.
************************************************************************
17 listopada napisałam:
"Agata przyjechała ratować psa aż z Nowego
Dworu ze swoim chłopakiem Karolem. Inni go mijali obojętnie. Wezwany lekarz
weterynarii odmówił pomocy twierdząc, że nie może zbadać psa gdyż jest
agresywny... i... odjechał... Pies okazał się szczeniakiem a Agatka razem z
Karolem poradzili sobie, bo bardzo chcieli mu pomóc.
Dziękujemy Agacie i Karolowi bardzo serdecznie.
Obecnie szczeniak, którego nazwaliśmy Agat - nr 3064/08, jest Na Paluchu. Otrzymał
troskliwą opiekę. Otwarte złamanie, zmiażdżona noga, liczne inne pełne ropy
rany... już nie cierpi. Otrzymał leki przeciwbólowe. Jutro obejrzy go
specjalista od spraw kostnych. Dziś otrzymałam sms - "jest dobrze. śpi nasz
biedak i śni." Wierzymy, że będzie dobrze."
************************************************************************
20 listopada napisałam:
Agat, uratowany przez Agatkę ma się nieźle.
Czeka go bardzo długie leczenie. Ale cieszymy sie, że rokowania są dobre.


