Gdy tworzyliśmy ten raport było ciepło...
Teraz
widzę, że powinien on zawierać jeszcze jeden rozdział pt. "zima". Zima to bowiem
co roku powtarzająca się klęska Na Paluchu.
Gdy się zaczyna brakuje słomy, firaneczek, nie wszystkie budy są zreperowane,
psy nie są rozmieszczone według klucza odporności na zimno, chudną i są głodne
gdyż przestawienie na zimowe karmienie zajmuje w schronisku trochę czasu i
zwierzęta ratują się spalając własną tkankę tłuszczową...
W obliczu panujących wielkich mrozów zwróciliśmy się do Pani Dyrektor z propozycją przejęcia delikatnych piesków do domów tymczasowych, w których przetrwałyby mrozy. Niestety odmówiła...
**********************************************************************************************************
PALUCH 2009
Podsumowanie opracowane przez wolontariuszy.
Najważniejsze kwestie:
1. Przepełnienie
Schronisko Na Paluchu, jak większość schronisk w Polsce, jest przepełnione. Nowe pawilony wybudowano kilka lat temu dla 500 psów. Już wtedy było ich dwa razy więcej.
Obecnie Na Paluchu jest około 2300 psów, 300 kotów i inne zwierzęta. Do dyspozycji psów są oprócz nowych pawilonów, tzw. schronisko tymczasowe, które stworzono aby przenieść psy na czas budowy, boksy, na których budowę użyto elementy ze starych klatek, geriatrium i szpital. Część psów przebywa przy budach, część w kontenerach obok biura i najdelikatniejsze, małe, często chore w biurze.
Chociaż, na jedną klatkę Na Paluchu przypada 2,2 psa co stanowi niezły wskaźnik,
jednak często przebywają w klatkach po 5, 6, 7... Powodem tego jest fakt, że duża liczba psów
nie toleruje innych zwierząt i wymaga odosobnienia.
Przyczyny przepełnienia:
Jak zmniejszyć przepełnienie w schronisku?
Fundamentalną sprawą jest zmiana ustawy o bezdomnych zwierzętach, szczególnie w zakresie obowiązków gmin odnośnie opieki nad bezdomnymi zwierzętami, ograniczenia rozmnażania i nielegalnych hodowli produkujących w zatrważających warunkach, w dużej liczbie pseudorasowe zwierzęta. W okresie przejściowym, służącym likwidacji problemu bezdomności należałoby wprowadzić obowiązek kastracji wszystkich psów nierasowych w Polsce.
Wszystkie psy w schronisku powinny być wykastrowane – nie tylko rasowe. Wydawanie psów niewykastrowanych powinno się odbywać jedynie na umowy warunkowe obligujące nowego właściciela do stawienia się z czworonogiem w konkretnym terminie na wykonanie zabiegu w schronisku lub dostarczenie dokumentu stwierdzającego przeprowadzenie zabiegu w innej klinice.
Podstawowym zadaniem schroniska na najbliższy czas powinno być zmniejszenie populacji zwierząt w placówce. Może wystąpić konieczność uzyskania dodatkowych środków finansowych na działania prowadzące do tego celu, min. na promocję. Mogą one pochodzić od sponsorów.
Kluczową kwestią powinno być spowodowanie aby liczba zwierząt wydawanych do adopcji i zwracanych właścicielom przewyższała liczbę przyjęć.
Aby uzyskać powyższe należy po pierwsze przeprowadzić akcje edukacyjne społeczeństwa wskazujące powyżej wskazane kwestie, po drugie, usprawnić i ulepszyć procesy adopcyjne w schronisku. Często bowiem praktykowana jest odmowa adopcji, w przypadkach, gdy nowy właściciel podejmuje się kontynuacji leczenia lub zobowiązuje do wykonania kastracji.
Edukacja, prowadzona przede wszystkim przy udziale sponsorów, powinna mieć na celu uświadamiane ludziom, że należy szukać zaginionego psa w schronisku a także, że najlepszy przyjaciel to ten, ze schroniska. Podstawowymi narzędziami edukacji powinny być:
2. Adopcje – usprawnienie procesów adopcyjnych.
Adopcja psa w schronisku Na Paluchu to czasami bardzo trudne przedsięwzięcie. Począwszy od wyboru zwierzaka, gdy są one rozlokowane na dużej przestrzeni, bez logicznego podziału, pomieszane młode, stare, duże, małe… , poprzez samą adopcję, kiedy z różnych powodów lekarz lub dyrektor może odmówić wydania psa.
Na klatkach nie ma kart informacyjnych psów, chociaż na przykład w pawilonach projektant przewidział specjalne ramki, która nie są wykorzystywane.
Bardzo trudno zasięgnąć informacji o psie zarówno u opiekuna jak i w biurze adopcji. Opiekunowie są często przenoszeni pomiędzy różnymi rejonami i nie mogą poznać zwierząt.
Biuro adopcji wymaga uzyskania numeru psa aby udzielić informacji. Zdobycie numeru jest trudne gdyż jest on napisany na obróżce i aby odczytać trzeba wyjąć psa z klatki. Często nie ma obróżki lub napis jest niewyraźny. Czasochłonność uzyskiwania informacji, szukania osób, które mogłyby pomóc zniechęca i powoduje zaniechanie adopcji.
Często adopcja jest utrudnianie bądź uniemożliwiana przez pracowników schroniska.
Goście schroniska rzadko mogą liczyć na pomoc ze strony pracowników schroniska przy wyborze psa, a pracownicy proszeni o pomoc często zachowują się w sposób nieuprzejmy w stosunku do gości, co również może zniechęcać do adopcji.
Propozycje usprawnienia i ułatwienia procesów adopcyjnych:
Dodatkowe pomysły służące zwiększeniu adopcji:
Adopcje wirtualne są idealnym źródłem pozyskiwania środków na ich utrzymanie a dla osób, które nie mogą sobie pozwolić na prawdziwa adopcję dają szansę pomocy i satysfakcji.
Szkoły, zakłady pracy można również zainteresować takimi sposobami wirtualnej pomocy zwierzakom. W tym przypadku wirtualni opiekunowie mogliby nie tylko sponsorować utrzymanie zwierzaka ale obserwować jego los. W szczególności powinno to dotyczyć psów „trudnych” do adopcji a więc starych, kalekich.
Stworzenie instytucji domów tymczasowych - dla psów wymagających szczególnej opieki, której w schronisku otrzymać nie mogą lub na wypadek innych okoliczności - np. duże mrozy.
Ważnym zagadnieniem jest pomoc w adopcjach dla osób z zagranicy. Różne kraje mają różne wymogi odnośnie szczepień. Potencjalny właściciel mógłby wpłacić środki na konto schroniska aby schronisko przygotowało zwierzę do adopcji pod względem stosownych wymagań. Biuro adopcji w tym przypadku odmawia wszelkiej pomocy.
3. Odbiory
Obecnie jest mało odbiorów psów i kotów Na Paluchu. Niektóre zwierzęta przybywają do schroniska w bardzo dobrej formie co świadczy to o tym, że miały właścicieli, którzy o nie dbali. Piękna błyszcząca sierść, porządne obroże, czy łańcuszki, zachowanie wskazujące na dobre traktowanie przez ludzi. Często ich właściciele po prostu nie potrafią ich odnaleźć.
Wiele osób nie wie, że może szukać zwierzaka w schronisku. Inni nie mogą się dodzwonić lub nie uzyskują rzetelnej informacji chociaż zgłaszają informację o zaginięciu wraz z kontaktem do siebie.
Propozycje naprawy (z wykorzystaniem narzędzi wspomnianych wyżej):
· Edukacja społeczeństwa pod hasłem - „zginął Ci pies – szukaj Na Paluchu”. (p. 1)
· Lepsza organizacja obsługi zgłoszeń o znalezionych i zagubionych zwierzętach.
· Promowanie chipowania i znakowania zwierząt…
· Wprowadzanie obowiązku wypełnienia i przypięcia adresatki do obroży psa przed wydaniem go nowym właścicielom a także wyposażenia w bezpieczną obrożę, która się nie zsuwa. Zdarzają się przypadki ucieczki psa zaraz po adopcji.
4. Po adopcji
Sprawdzenie adopcji – schronisko sprawdza tylko niektóre adopcje. Jest to najczęściej kontakt telefoniczny, rzadziej osobisty.
Konsultacje, porady podopcyjne.
Nie każda adopcja jest udana. Czasami psy są zwracane pod byle pretekstem gdyż osoby są nieodpowiedzialne. Nie zawsze uda się dobrze ocenić potencjalnego właściciela.
Jednak dużo osób napotyka na nieznane im problemy ze zwierzakiem, których nie potrafią sami rozwiązać i przerośnięci sytuacją zwracają psa do schroniska.
Propozycja rozwiązania:
5. Promocja schroniska i zwierząt.
Bez promocji na dużą skalę nie nastąpi poprawa bytu zwierząt a sytuacja wymknie się spod kontroli. Żadna firma obecnie nie utrzyma się na rynku bez promocji. Schronisko to też firma, która może funkcjonować poprawnie tylko przy odpowiednim stosunku liczby zwierząt przychodzących i wychodzących (równowadze podaży i popytu).
Obecnie nie ma promocji, która zapewniałaby powyższe. Działania, które są w tym zakresie prowadzone dotyczą tak małej skali, że nie przynoszą pożądanych efektów. Ponadto działania mające na celu promocję schroniska i zwierząt do adopcji przez wolontariuszy są niemile widziane przez pracowników schroniska. Opiekunowie mają to wręcz zakazane.
Propozycje:
Ważna jest również promocja wewnętrzna, na terenie schroniska, dla osób odwiedzających. Konieczne jest zaangażowanie w promowanie zwierząt pracowników – opiekunów zwierząt. Obecnie jest to zakazane przez Dyrekcję Schroniska. Korzystne byłoby wprowadzanie dodatkowej premii lub wyróżnień dla pracowników najbardziej zaangażowanych w adopcje oraz obsługę gości.
6. Warunki przebywania psów Na Paluchu
Schronisko Na Paluchu to miejsce, gdzie 2300 psów przebywa w maleńkich klatkach. Brak kontaktu z człowiekiem i mała przestrzeń to główne wady takiego rozwiązania. W następstwie stłoczenia psy dziczeją, dochodzi do pogryzień i zagryzień. Klatki nie są odizolowane od siebie i nie zabezpieczają przed gryzieniem przez kraty. Dochodzi do przeciągania za nogi, ogony i do makabrycznych pogryzień.
Pawilony, które wybudowano kilka lat temu są na pierwszy rzut oka idealnym miejscem dla zwierząt. Część wewnętrzna i zewnętrzny wybieg to jakby namiastka domu z ogródkiem. Niestety nie spełniają one podstawowych wymogów higieniczno - sanitarnych oraz bezpieczeństwa. Wilgotne wnętrza z powodu zmywania wodą, na zewnątrz nieszczelne przegrody powodujące częste pogryzienia, złe odpływy skutkujące gromadzeniem się szamba a brak zadaszenia dodatkowo wpływa na gromadzenie się wody.
Powyższe problemy powodują choroby zwierząt i konieczność kosztownego i długotrwałego leczenia.
Pawilony wymagają modernizacji.
Schronisko tymczasowe jest miejscem, w którym najmniej zwierząt jest objętych opieką wolontariuszy z powodu bardzo licznych klatek co powoduje trudności w wyprowadzaniu z nich psów. Tu przebywają najmniej socjalizowane psy..
Istnieje pilna konieczność objęcia tych psów opieką wolontariacką przy wsparciu pracowników schroniska.
Klatki z siatki ogrodzeniowej, starsze i nowsze, wciąż reperowane, różnią się między sobą standardem. Niektóre, lepsze, o dość dużej powierzchni, inne mniejsze. Większość jest zadaszona. Dobre są dla psów z dłuższą sierścią.
Domki drewniane – estetyczne i dość bezpieczne, jednak dają zwierzęciu minimalną powierzchnię do życia. Podłoga zmywana wodą pokrywa się warstwą odchodów rozmazywanych podczas biegania zwierzęcia. Psy z domków powinny być obligatoryjnie wyprowadzane na spacery.
Kontenery obok biura, chociaż dają maleńką przestrzeń życiową, jednak ze względu na usytuowanie przy biurze gwarantują zwierzętom lepszą opiekę pracowników, kontakt z otoczeniem i ludźmi oraz większe szanse na adopcję.
Geriatrium – miejsce dedykowane starym zwierzętom. Dobrze zapowiadający się azyl pozostał smutną umieralnią. Zwierzęta są izolowane od otoczenia. Szczególnie zastanawiający jest fakt, że drzwi do tego budynku są zawsze zamknięte i opatrzone tabliczką „Wstęp wzbroniony”. Choć wydawałoby się, że zwierzęta tam przebywające wymagają szczególnej troski wolontariuszy, nie są oni tam wpuszczani.
Szpital wyposażony jest w bardzo małe klatki. Psy przebywające w nich muszą załatwiać się, jeść i spać na powierzchni ok. 1 m2. Zamknięcie przed wolontariuszami, którym zabrania się wyprowadzania psów na spacery, powoduje odcięcie zwierząt od świata i ludzi. Po dłuższym pobycie zwierzęta wychodzą stąd bojaźliwe i autystyczne. Poza zwierzętami obłożnie chorymi i chorymi na choroby zakaźne wszystkie inne powinny wychodzić na spacery z wolontariuszami. Ponadto powinien być specjalny wybieg dla zwierząt ze szpitala aby nie musiały załatwiać się na swoje posłanka.
Zdarza się często, że przebywają tam zwierzęta już wyleczone, przez zwykłe zapomnienie lub po prostu brak miejsca w schronisku.
Proponowane rozwiązania dla poprawy bytu zwierząt.
Otwarcie geriatrium i szpitala dla wolontariuszy.
Słoma i piasek zbyt rzadko stosowane a zdecydowanie poprawiłyby sytuację w domkach, klatkach z betonowym podłożem i pawilonach.
Wybudowanie spacerowników i wprowadzanie do nich zwierząt w ciągu dnia na czas sprzątania poprawiłoby sytuację psów przebywających na zbyt małej przestrzeni.
Większa liczba wolontariuszy, również specjalnie dedykowanych dla zwierząt w geriatrium i ze szpitala oraz dobra organizacja spacerów poprawiłyby sytuacje zwierząt oraz przyczyniłyby się do ich socjalizacji a przez to byłyby lepiej przygotowane do adopcji.
7. Opieka nad psami w schronisku
Opiekun ma pod swoją opieką ok. 100 psów. Do jego obowiązków należy jedynie sprzątanie a nie socjalizacja i innego typu kontakt ze zwierzętami.
Psy boją się osób w zielonych kombinezonach.. Pracownicy schroniska często zachowują się w stosunku do zwierząt w sposób agresywny, gwałtowny i nieopanowany, co prowadzi do pogorszenia stanu psychicznego zwierząt – psy boją się ludzi, stają się agresywne.
Higiena psów w schronisku pozostawia wiele do życzenia. Psy są brudne i robią złe wrażenie na odwiedzających. Trudno zdecydować się na psa, który ma skołtunioną sierść, zaropiałe oczy i szczeka groźnie przez kraty stojąc po kolana we własnych odchodach.
Dużo psów jest chorych i opiekunowie nie są w stanie tego stwierdzić. Wolontariusze często znajdują chore psy a także suki ciężarne.
Niektóre psy są terroryzowane i niedopuszczane do miski przez współtowarzyszy. Czasami w ogóle nie wychodzą z bud.
Powyższe przypadki a także identyfikowanie chorych psów powinny być przedmiotem obchodów, wykonywanych zarówno przez pracowników biura adopcji jak i lekarzy.
Propozycje poprawy opieki nad zwierzętami w schronisku:
Szpital i opieka lekarska pozostawiają wiele do życzenia. Dochodzą do nas informacje o zaniedbaniach i błędach w sztuce lekarskiej a także wykonywaniem drobnych zabiegów bez znieczulenia zadając dotkliwy ból. Dochodzą również sygnały o wykonywaniu sterylizacji podczas cieczki.
Zwierzęta siedząc w maleńkich klatkach, w których załatwiają się, śpią i jedzą, dziczeją oraz mają utrudniony powrót do zdrowia. Do szpitala jest wstęp wzbroniony, a okna są szczelnie zamknięte. Jeśli uda się jakiegoś zwierzaka zabrać na spacer jest on umazany w odchodach i zastraszony.
Szpital powinien być otwarty dla wolontariuszy. Wszystkie psy ze szpitala powinny wychodzić na spacery – poza przypadkami medycznych przeciwwskazań.
Schroniskowi lekarze weterynarii często stawiają błędne diagnozy lub badają psy w sposób niedbały – wśród wielu psów adoptowanych ze schroniska lekarze „z zewnątrz” diagnozują choroby, które nie zostały wykryte w schronisku (często pomimo wielotygodniowego pobytu psa w szpitalu)
Ostatnio lekarz wydał wolontaiuszom zakaz wyprowadzania psów na spacer.
Lekarze powinni być uprzejmi dla klientów i wolontriuszy i nie powinni działać na niekorzyść zwierząt.
8. Wolontariat
Organizacja wolontariatu powinna być taka aby jak największą liczbę zwierząt otoczyć opieką i zapewnić spacery.
Jest to możliwe w sytuacji gdy będzie prawidłowe zarządzanie tymi zasobami ludzkimi, nastąpi przypisanie wolontariuszy do rejonów przy bardzo ścisłej współpracy z opiekunami. Opiekunowie powinni być motywowaniu do współpracy z wolontariuszami w zakresie opieki nad podlegającymi im zwierzętami. Obecnie wielu opiekunów odnosi się w stosunku do wolontariuszy w sposób niegrzeczny i utrudnia im pracę.
Powinien być wolontariat regularny, złożony z osób po szkoleniu i rekrutacji oraz wolontariat nieregularny w postaci ochotników nie związanych umową lecz rejestrujących się każdorazowo w biurze adopcji i pracujących pod opieką zarejestrowanych wolontariuszy.
Wolontariusze powinni być podzieleni na grupy i w każdej grupie powinna być osoba koordynująca – koordynator grupy. Każda grupa powinna być przypisana do danego rejonu.
Obecnie wielu kandydatów jest zniechęcanych przez pracowników schroniska do przystąpienia do wolontariatu – słyszą w schronisku, że nie ma możliwości przystąpienia do wolontariatu.
Na jednego wolontariusza powinno przypadać nie więcej niż 10 psów a więc powinno być około 250 wolontariuszy Na Paluchu. Bardzo ważne jest sprawne zarządzanie taką grupą przez osobę kompetentną i komunikatywną. Obecny koordynator wolontariatu nie jest w stanie zarządzać ludźmi.
Schronisko powinno kontaktować się z wolontariuszami drogą mailową.
Szkolenia powinny być prowadzone przez osoby kompetentne i powinny zawierać tematy z zakresu tresury i psychologii psów.
Powinien zostać rozwinięty wolontariat dla kotów.
9. Współpraca z gminami
Napływ psów z okolic podwarszawskich to niewątpliwie jedna z przyczyn przepełnienia schroniska. Jest to jednak zjawisko trudne do zidentyfikowania i kontrolowania. Często zdarza się, że warszawiacy wyjeżdżają poza miasto aby wyrzucić swoje zwierzę.
Ponieważ nie da się tego zjawiska zlikwidować ani kontrolować należy nawiązać współpracę z gminami - dotyczącą promocji i współpracy.
Promocja zwierząt w gminach podwarszawskich, gdzie obecnie kwitnie budownictwo jednorodzinne, to niezwykle cenne narzędzie znajdowania domów dla dużych psów do pilnowania posesji.
10. Struktura schroniska przyszłości – baza i satelity
Trudno jest zarządzać takim molochem, w którym przebywa kilka tysięcy zwierząt. W takim miejscu zwierzęta są anonimowe i nie mają właściwej opieki a zidentyfikowanie ich potrzeb, chorób i innych problemów jest często niemożliwe.
Propozycja rozwiązania:
Schronisko Na Paluchu powinno stanowić placówkę – matkę.
Schronisku Na Paluchu powinny podlegać małe placówki, do 50 – 100 zwierząt, do których kierowane byłyby zwierzęta po przyjęciu i wyleczeniu.
11. Pogotowie dla zwierząt.
Obecnie Warszawa nie ma pogotowia dla zwierząt, chociaż Na Paluchu są 3 czy 4 samochody, w tym zakupiona karetka pogotowia. Niestety samochody przez większość czasu stoją.
Oficjalnie schronisko ma dyżur 24 godzinny jednak trudno jest uzyskać pomoc dla ratowania zwierzęcia po wypadku lub znajdującego się w potrzebie.
Propozycja rozwiązania.
Ustanowienie osobnego telefonu dla nagłych zgłoszeń.
Uruchomienie pogotowia z prawdziwego zdarzenia, które świadczyłoby pomoc całodobową.
12. Raportowanie.
Na oficjalnej stronie Palucha powinny się ukazywać aktualne raporty dotyczące liczby zwierząt przybywających, odbieranych, adoptowanych, zgonów i eutanazji a także informacja o planach i inwestycjach.