Aktualności z Palucha i nie tylko... - styczeń i luty 2009 r.
28 lutego 2009 SOBOTA NA PALUCHU  - spacery..., KOTY !!!...
Wrócił podhalan Gordon... Płaczemy razem z nim...
Pieski wychodzące ze szpitala są dzikie i boją się ludzi na skutek odosobnienia i niezbyt miłych zabiegów jakie muszą otrzymywać z powodu choroby.
Niestety to wpływa na ich zły stan psychiczny i strach przed człowiekiem.
Dziś mieliśmy dowód na to. Przyjazny gest jednego z pracowników sunia potraktowała jako zagrożenie i ... ze strachu ugryzła... 
 
25 lutego 2009 Pani Joanna i Broj przesyłają pozdrowienia dla wolontariuszy i piesków z Palucha...
A teraz jeszcze zdjęcia do obejrzenia
21 lutego 2009 Czeko nie żyje...
Kochani :( dowiedzialam sie dzis, ze w piatek wieczorem zmarl Czeko :(:( moj kochany, slodki przyajcielski amstaffek :( Byl bardzo wesolym psiakiem, lubil tak bardzo bawic sie patykami, nieziemski pieszczoch o wielkim serduszku, uwielbial byc glaskany, z wrazenia zawsze kladl sie na grzbiecie i wykonywal przesow po calej jezdni :(
21 lutego 2009 SOBOTA NA PALUCHU - adopcje - było ich 29 !!!, geriatrium, spacery...
"pani sprzątnie to gó...no, a może brzydzi się pani psiego gó..na" - tak w ostatnią sobotę powiedział młody pracownik biura adopcji, tonem nieznoszącym sprzeciwu, wskazując psią kupę, do kobiety, dwa razy starszej od niego. To, że nie wyniósł kultury z domu, że nie nabył jej w szkole, ani pracy to jedna rzecz i tak na prawdę można mu tylko współczuć.
Jednak na chamstwo w miejscu pracy nie powinno być przyzwolenia, szczególne w dziale obsługi Klientów. Ten pracownik nigdy się nie uśmiecha, jest gburowaty i absolutnie obojętny na psie problemy. Nie mówi dziękuję ani przepraszam, nie jest uprzejmy lecz niemiły. Nawet Darczyńcy przynoszącemu dary dla zwierząt nie potrafi powiedzieć - dziękuję. Zniechęca do adopcji i do rozmowy... Pracę wykonuje jak odbywanie kary.
A przecież, przy obecnym kryzysie tyle wartościowych osób ustawia się w kolejce do pracy... Dla kogoś, kto kocha zwierzęta praca w biurze adopcji może być wspaniałym połączeniem pasji z zarabianiem pieniędzy.
I chociaż ten początek może sugerować niezbyt udaną sobotę to było zupełnie przeciwnie.
Sobota była udana. Było 29 adopcji, schronisko błyszczało w słońcu, słoma wysypywała się z niektórych bud, a Pani Dyrektor robiła wszystko aby zniwelować błędy i niekompetencje swoich pracowników.
Dziękujemy Pani Dyrektor za serce dla zwierząt i ogromny wysiłek w pokonywaniu schroniskowych problemów. Jednak, lepiej może być tylko z dobrą kadrą pracowniczą. Pracownicy są największym skarbem firmy lub... największym przekleństwem niweczącym wysiłki dyrekcji.
Z takimi pracownikami jak ten z sobotniego incydentu schronisko czeka klęska przepełnienia i gehenna zwierząt...
17 lutego 2009 Pozdrowienia od Beli... i Łatki...
Pozostałe pozdrowienia...
17 lutego 2009 Wstawiłam nowe psy z poprzedniego tygodnia. Przybyło tylko 56. Są wśród nich prawdziwe perełki ale są i wymagające szczególnej pomocy..
16 lutego 2009 Historia adopcji Gafi..
15 lutego 2009 Niedzielna wizyta w Korabiewicach...
15 lutego 2009 Pozdrowienia od Aresa vel Czako, Beja, Melby, Pesto/Bafi/Wafel, Saby.
Glus / kotek - pozdrawia i prosi o radę.
15 lutego 2009 NIEDZIELA NA PALUCHU - było 25 adopcji !!!
Dużo adopcji zawdzięczamy wolontariuszce Marcelinie, która przyjechała tego dnia aby wydać swojego Bruno. Miał jechać do Krakowa. Miał być szczęśliwy ale... nic z tego nie wyszło. Marcelina nie załamała się jednak. Została dłużej i pomagała Gościom przy wybieraniu psów. Warto było.
Dziękujemy!!!
Z geriatrium znowu problemy. Wczoraj TAK a dzisiaj NIE. 
14 lutego 2009 SOBOTA NA PALUCHU - adopcje, spacery,,,
Śnieżny, zimowy dzień przyniósł sporo adopcji. Było ich 23, w tym 6 kotków otrzymało nowe domy.
Dziękujemy i życzymy wszystkiego najlepszego !!!

Z geriatrium, dzięki Izie i jej Koleżance wyszło kilka piesków na spacer. Nie było problemów. Tylko godzina 16.00 nieubłaganie zakończyła spacery.

Pawilony wciąż straszą, Dolar wciąż przeraźliwie smutny, briard wciąż w schronisku a Tytan na ostatnim spacerze...

13 lutego 2009 Piątek na Paluchu
Tego dnia na Paluchu cały dzień padał śnieg. Co oczywiście nie zraziło większości wolontariuszy do wyprowadzania swoich psiaków :) Hania wyciągnęła na spacer podhalana, o którym była mowa na naszej stronie w aktualnościach z 7 lutego 2009. Okazał się przecudowny! Zapraszam do obejrzenia Jego zdjęć! Ponadto Przylepa w nowym domu, gryzaki oraz zdjęcia ze spacerów.
14 lutego 2009 Pozdrowionka od Blanki, Bandiego i Cziki, sunia husky adoptowana...
12 lutego 2009 Tuzik nie żyje... znowu nie zdążyliśmy...
Dzisiaj dowiedziałam się, że umarł mój kochany piesek Tuzik - nr 1806/08
Opiekunka znalazła go wczoraj rano. Miał drobne ranki na łapach... 
Opiekowałam sie nim ok. 3 miesiące.  Wynosiłam go na rekach ze schroniska, kładlam na trawe , długo z nim rozmawialam, robiłam mu masaż całego jego spiętego ciałka. Z czasem udało mi sie go namówic na krótkie spacerki.
13 lutego 2009 Pozdrowienia od Deksa... i Roya...
Dziękujemy ! Wszystkiego najlepszego !!!
12 lutego 2009 Serdeczne podziękowania ...
12 lutego 2009 Dziś do wspaniałego domu pojechała bernardynka Melba... trzeba było sporo determinacji, ale wszystko dobre co się dobrze kończy.
Dziękujemy nowej Opiekunce Melby. Życzymy wszystkiego najlepszego !!!
11 lutego 2009 Kochani, oto bardzo zaległe pozdrowienia od naszego ukochanego Krisa..., Luli, Nero, Nuki, pewnego szczęśliwego pieska, naszej słodkiej pupilki Fionki, no i Elutkowego Rona - dzielnego paluchowego dinozaura.
Podziekowania i serdeczne pozdrowienia dla Kasi...
10 lutego 2009 Pozdrowienia od Agenta, Misi... i bardzo zaległe ale niezwykle miłe od Akity Kibo...
9 lutego 2009 Pozdrowienia od Dorotki, Mirka i Cziki,  Denara, Bernusia, Sunia różnooka i... zaległe pozdrowienia od Roto oraz zaległa adopcja Beja...
I jeszcze kilka zdjęć z sobotnich spacerów...
8 lutego 2009 NIEDZIELA NA PALUCHU - adopcje są najważniejsze ale nie dla wszystkich...
Niestety było mało adopcji, a kilku psom jak zwykle odmówiono przepustki do własnego domu.
To właśnie dlatego schronisko jest przepełnione.
Dlatego niepotrzebnie cierpią zwierzęta i zajmują tak cenne miejsce w tym czasie, gdy inne przebywają w przepełnionych do granic możliwości klatkach...
Apeluję do Pracowników Schroniska... 
8 lutego 2009 Katalog psów z Palucha
Znajduje się w nim już prawie 400 psów!  Każdy z nich jest opisany, ze zdjęciami i najważniejszymi informacjami oraz telefonem kontaktowym do opiekującego się nim wolontariusza. Katalog posiada opcję wyszukiwania po rasie, wieku, płci, wielkości, wolontariuszu, numerze, słowie kluczowym.
Zainteresowanie nim jest bardzo duże. Dziennie rejestrujemy nawet 1000 odwiedzin strony.
6 lutego 2009 Piątek na Paluchu
Na swoje spacery wyszły jak zwykle psiaki z rejonu 13 - oczywiście nie wszystkie, gdyż nadal jest zbyt mało wolontariuszy... "Na papierze" jest nas dziewięćdziesięcioro , ale jak wiele osób z tej listy przyszło raz czy dwa i więcej się nie pojawiło? Na ich miejsce powinno się pozyskiwać nowych chętnych... Czemu mają na tym cierpieć schroniskowe zwierzęta?
7 lutego 2009 SOBOTA NA PALUCHU - adopcje, spacery,,,
Niestety oprócz radości słonecznych spacerów i adopcji były i smutki.
Gehenna psów w pawilonach trwa. W pawilonie 3 brak leżanek i psy leżą na mokrej posadzce...
O 16.00 zamknięto nowym zwyczajem bramę i uniemożliwiono dokończenie karmienia.
Chudziak z geriatrium gaśnie gdyż brakuje mu witaminy M bez której nie potrafi żyć.....
Lekarze wciąż zabraniają wyprowadzania psów ze szpitala ze szkodą dla nich i ich wyzdrowienia...
Kontenerki stały puste zamiast promować pieski do adopcji....
6 lutego 2009 Zwracamy się z prośbą o wsparcie finansowe leczenia Luny... .
6 lutego 2009

Dnia 7-8 lutego 2009 r. oraz 14-15 lutego 2009 r. odbędzie się w siedzibie Fundacji w Warszawie, ulica Piwna 7, m 5a wystawa obrazów Bożeny Wahl. Cały dochód ze sprzedaży przeznaczony jest dla schroniska dla zwierząt Fundacji Ostatnia Szansa.
Na stronie schroniska Bożeny Wahl czytamy: "
Obecna sytuacja schroniska jest dramatyczna. Błagamy o pomoc... "

5 lutego 2009 W styczniu br. przybyły na Paluch 323 psy. To oznacza, że dziennie przybywało ich ponad 10. Zwiększony napływ zwierząt jest zawsze obserwowany na początku roku. Potem spada. Widać to w kolejnych tygodniach tego roku. Zaczęło się od 125, a ostatni tydzień dał wynik 66. Z roku na rok spada liczba przyjmowanych psów przez Schronisko. Czy to wynik spadku bezdomności w Warszawie?
4 lutego 2009 Dziękujemy serdecznie za wspaniały dar - transporter do przewozu zwierząt. Wczoraj odebrałam go od Pani Dagmary. Podarował go Pracownik Banku RBS. Przypominam, że w ostatnich aktualnościach prezentuję piękne budy ufundowane przez Pracowników tego Banku dla psiaków z Palucha.
3 lutego 2009 Pomóżmy Lakiemu wrócić do życia. To pies po przejściach...
2 lutego 2009 Pozdrowienia od Basi. Jamnisia już w nowym domku.
2 lutego 2009 Senia ... odeszła.

Przybyła do schroniska w bardzo złym stanie. Wzięła ją pod opiekę pani Dyrektor. Wychodziła z nią na spacery...
Senia była leczona ale nie reagowała na leki. Miała padaczkę. 

Niestety nie udało się.

1 lutego 2009 Adopcje są najważniejsze. Do domu pojechały między innymi: Edek, Berni czyli Futrys...
Sunia o numerze 256/09, którą zwrócono w ubiegłą sobotę, została adoptowana w piątek. Też w piątek poszła do adopcji Bromba, podopieczna Edyty i Wojtka.
31 stycznia 2009 SOBOTA NA PALUCHU
Tego dnia pomimo zimowej, śnieżnej pogody przybyło dużo Gości i wolontariuszy. Były 23 adopcje.

Byłoby ich 25 jednak dwóm psom odmówiono opuszczenia schroniska z powodu braku sterylizacji. Jeśli każdego dnia odmawia się domu tylko kilku psom robi się z tego ogromna rzesza w skali roku. Robi się z tego przepełnienie schroniska.

Nie dlatego piszę o takich sytuacjach, że jestem czepialska czy awanturnicza. Czasami, pani Dyrektor mówi mi, że inni rozumieją a ja nie, że pies musi pozostać w schronisku.

30 stycznia 2009 Piątek na Paluchu - zapraszamy, dołączcie do nas!

Mimo marnej pogody Paluch odwiedziło ok. 10 wolontariuszy. To wciąż za mało! Jak dowiedziałam się od Zastępcy Dyrektora następny nabór planowany jest za ok. miesiąc. Niestety dochodzą do nas bulwersujące sygnały, że w dalszym ciągu osoby dzwoniące w tej sprawie do schroniska są zniechęcane i nie udziela się im konkretnych informacji. W związku z tym wszystkich zainteresowanych prosimy o kontakt z nami (ciborka@przytulpsa.pl , elali@aster.pl ) ! Każda pomoc jest ważna! (...) Zapraszamy również do obejrzenia reportażu o wolontariuszce z Palucha - Ani P. : http://www.tvnwarszawa.pl/4736,program.html

30 stycznia 2009 Przeczytajcie o bombie z opóźnionym zapłonem... Bora i jej Pani pozdrawiają wszystkich wolontariuszy bardzo serdecznie.
28 stycznia 2009 Radosne pozdrowienia od Bandiego... jeszcze raz przeczytajcie o niezwykłej adopcji Kamy, suni bez łapki...
Pozdrawia też Bursztyn...
28 stycznia 2009 Kolejna tragedia małego pieska Na Paluchu... dziś znowu odmówiono mu godnego życia...
Ta biedna psina jest już rok w schronisku. Przez ten rok malutki piesek był terroryzowany przez towarzyszy niedoli, odganiany od miski, żył w strachu i depresji. I nagle zdarzyła się niesamowita chwila. Wczoraj Ktoś zapragnął podarować mu godne życie. 
Z powodu złej organizacji, gdy jednymi drzwiami wchodzą i wychodzą pieski do gabinetu lekarskiego chociaż są dwa wejścia, duży, wychodzący od lekarza psiak ugryzł małego...
Pamiętajmy, że adopcja to ogromny stres i duże emocje dla zwierząt i ludzi...
Z powodu pogryzienia odmówiono maluchowi domu. Ma zostać w schronisku na obserwacji... Dziś Pan zadzwonił z zapytaniem czy może odebrać małego ale... musi wciąż czekać...
Jednak Pan nie rezygnuje. Czekamy wszyscy. Mały piesek, Pan i my wszyscy...
Decyzja o wydaniu psiaka w rękach Schroniska.
27 stycznia 2009 Na Paluchu było 9 adopcji a wśród nich: sunia Kama bez łapki, Bandi, Kora, Nora i Łaciatą też..
To był radosny dzień dla wolontariuszy i ich pupilków.
Pani Marzena, tak jak obiecała,  przyjechała po Bandiego, a Agaszka pomogła w przewiezieniu psiaka do domu i w kąpieli.
Po
Korę przyjechała Pani aż z Olsztyna - aby być o 12.00 poświeciła nockę.
Ewa wydała swoją ulubienicę bez łapki Kamę - są zdjęcia.
Norcię wydała Danusia i jest taka szczęśliwa.
Od
Łaciatej też są pierwsze dobre wiadomości - słodka Łaciata Boksia.
Życzymy wszystkiego najlepszego dla drogich Opiekunów i ich nowych czworonożnych Przyjaciół. Wiele radosnych chwil!!!
Dziękujemy za serce i wspaniały dar dla naszych psiaków - dar życia.
27 stycznia 2009 Misia pozdrawia...
26 stycznia 2009 Zapowiada się dobry dzień adopcyjny. Ewy sunia bez łapki, Bandi, Danusi sunia, łaciata sunia bokserka, Kora...
Trzymajcie kciuki za duuuuuuuuuużo adopcji. One są najważniejsze !!!
25 stycznia 2009 Pozdrowienia od Pumy - historia z happy endem...
25 stycznia 2009 Gorący apel !!!
Ktokolwiek widział
Miszę.. Proszę o kontakt. Zależy mi tylko na dobru psa i informacji czy jest bezpieczny.
25 stycznia 2009 Wiadomość z ostatniej chwili: "dzisiaj został zabrany ze schroniska wyjątkowo lubiany pies Emil 2610/08 z 29.09.2008r., o którym pisano wczoraj na stronie"
25 stycznia 2009 Posobotnie refleksje... czy wyobrażacie sobie, że w demokratycznym kraju tak traktuje się wolontariussy...
Od kilku tygodni, o godzinie 16.00 w soboty i piątki brama schroniska tymczasowego, z zupełnie niezrozumiałych i nieracjonalnych względów jest zamykana. Kradną przecież psy z okolic biura. Od dawien dawna karmimy przecież psy pod koniec dnia - po spacerach, po 16.00.
Wtedy kilku pracowników schroniska staje obok tej bramy z łańcuchami i groźnymi minami by wyganiać wolontariuszy. My w pośpiechu, nerwowo, rozdajemy kanapki i kości. Powinien to być najprzyjemniejszy moment naszego pobytu gdy zwierzaki chwytają przysmaki z radosnymi minami i mają tę odrobinę przyjemności - szczególne te, które na spacery nie mogą wyjść gdyż brakuje rąk.  1000 kanapek przygotowuje dla nich na piątek i sobotę moja Mama.
Nie jest radośnie lecz nerwowo i nieprzyjemnie. Grożą, że nas zamkną i raz tak zrobili...
I teraz refleksja. Gdyby ci panowie zamiast spędzać godzinę na poganianiu nas przeszli się po schronisku i zrobili dokładny obchód to byłoby mniej psich nieszczęść, podolewali by wodę i zauważyli poskręcane łańcuchy i wszystkie nieprawidłowości. Ale to byłoby działanie dla dobra zwierząt...
24 stycznia 2009 SOBOTA NA PALUCHU - tak źle jeszcze nie było...  nasi ulubieńcy...  spacery...
Zwykle gdy nie ma pani Dyrektor w schronisku jest gorzej. Dzisiaj właśnie pozostała w domu z powodu przeziębienia.
Było bardzo źle. Był okropnie. Całkowite lekceważenie Gości, wolontariuszy no i psów oczywiście, które dla urzędników schroniskowych są tylko śrubkami w hurtowni. Goście i wolontariusze są natrętnymi muchami, które należy lekceważyć i przeganiać...
Z powodu zaniedbywania obowiązków pracowników schroniska Misza został ukradziony (bramę zamyka się tylko przed wolontariuszami aby im utrudnić życie... - dla złodziei stoi otworem nawet po godzinach otwarcia schroniska, a monitoring to niepotrzebna i nieużywana zabawka za duże pieniądze), psy nie miały wody i łapczywie wypijały kałuże, były też głodne i rzucały się na jedzenie jakby tydzień nie jadły (na przykład Ret z domku nr 24), ale miały za to wodnistą biegunkę, goście wychodzili bez psów gdyż nikt nie chciał im poświęcić uwagi, psów nie wydawano jak zwykle pod byle pretekstem, suki i psy niewysterylizowane nadal przebywają razem w klatkach... pawilony zatopione w szambo... uff. Żeby to było wszystko...
Dlaczego schroniskowi lekarze nie interweniują, gdy pawilony grożą epidemią. Co na to powiatowy lekarz weterynarii.?   
23 stycznia 2009 Piątek na Paluchu
Mimo marnej pogody tego dnia na Paluchu zjawiło się kilku wolontariuszy.  Na spacery standardowo wyszły prawie wszystkie psiaki z bud przy Głównej Alei
oraz sporo psów z rejonu 13. (...) Potrącony kot, którego w środę znaleźliśmy  na ul. Gwiaździstej czuje się lepiej. Miejmy nadzieję, że szybko wróci do zdrowia. (...)  Niestety, po raz kolejny Ania usłyszała od opiekuna, aby nie kłaść słomy do budy "bo on to będzie musiał sprzątać"  Cóż, dla niektórych ważniejsze od dobra zwierząt jest chyba to, aby wyrwać się wcześniej do domu...
23 stycznia 2009 Misza został uprowadzony...
Dziś dowiedziałam sie tej smutnej prawdy.
Misza zaginął. W ostatnią sobotę. po 18.00 zauważono, że go nie ma...
Tego dnia była osoba zainteresowana i prawdopodobnie odmówiono jej adopcji. Czy to po prostu efekt gry na uczuciach, co często ma miejsce w schronisku, gdy odmawia się adopcji przez wiele tygodni, miesięcy... Znam takie przypadki w historii mojego wolontariatu.
Czy uprowadzenie dla niecnych celów... boję się nawet przypuszczać jakich...
Misza był wspaniałym, łagodnym, kochanym psiakiem. Naszym ulubieńcem. Był... Nam chodzi tylko i wyłącznie o jego szczęśliwe życie...
23 stycznia 2009 Piękne szczeniaczki w schronisku w Józefowie. Pomóżmy im...
W schronisku w Józefowie przebywają 4 terierowate maluchy ok 2,5 miesieczne.
Oprócz nich jest tam mnóstwo innych szczeniaczków które czekaja na domy -mniejsze, większe ok 3 miesięczne. Większość jest juz zaszczepionych.

Kontakt: 508 338 554
22 stycznia 2009 Co ja mogę? Ale proszę, apeluję, piszę, błagam Was....
I nie zostawiajcie ich bez pomocy...
Witam Pani Elu,
Mam gorącą prośbę, niech Pani ogłosi na swojej stronie apel do ludzi, żeby pilnowali bardziej swoich psów. W ciągu ostatnich dwóch dni widziałam biegnące środkiem jezdni, przestraszone, w panice, brudne nieziemsko, owczarki niemieckie, jeden na Francuskiej, a drugi dziś tj. 22.01.09 na moście Poniatowskiego, oczywiście w promieniu 500 metrów żadnego właściciela. Ludzie opamiętajcie się! Nie pogłębiajmy nędzy psów bo i tak jest jej stanowczo za dużo. Proszę Panią aby zaapelowała do ludzi bezmyślnych, żeby bardziej pilnowali swoich zwierząt, to co się dzieje jest przerażające a i wasza praca wolontariuszy też przez to idzie na marne i w schronisku przez to zwiększa się ilość psów po przejściach. Przecież los takiego uciekającego w panice psa jest prawie przesądzony! Bardzo Panią proszę. Pozdrawiam Ewa P.
21 stycznia 2009 Pozdrowienia od Księcia i jego Opiekunów. Dziękujemy za cenne dary bardzo serdecznie.
Droga Pani Elu, Zostawilismy dzisiaj na Paluchu ponad 20 poduszek na krzesla, mozna je powiazac na poslania dla wiekszych pieskow, dodatkowo byly koldry i koce. moze przydadza sie dla podopiecznych. Paluch wyglada wspaniale-porownujac do przeszlosci jest olbrzymi rozwoj i progres. Na stronie widzialam pieski w ubrankach. Czy orientuje sie Pani, gdzie mozna kupic te skafanderki dla wiekszych pieskow, moze przy nastepnej zborce w Firmie pomyslimy o ubrankach dla zwierzat przebywajacych na dworze,
Pozdrawiam Pania i prosimy tez pozdrowic ode mnie i od Ksiecia Pania Dyrektor. Agata

Droga Pani Agato, dziękujemy za pamięć i pozdrawiamy bardzo serdecznie. Prosimy o zdjęcia.
21 stycznia 2009 Agent już nowym domku pod wspaniałą opieką. Ten dzieciak wciąż całuje swoich nowych Opiekunów i włazi na kolana..
Wszystkiego najlepszego !!!
20 stycznia 2009 Oto szczęśliwa Kamusia...
19 stycznia 2009 Zajrzyjcie do pozdrowień. Zobaczycie Maksia, Smutasa, Lilianę...
19 stycznia 2009 WEŹCIE CZWORONOGA ZE SCHRONISKA - ZYSKACIE NAJWIERNIEJSZEGO, WSPANIAŁEGO PRZYJACIELA! WIEM CO MÓWIĘ - MAM SWOJĄ DWÓJKĘ :)  - to serdeczny apel Marty, nowej właścicielki Brzydala
18 stycznia 2009 Apel do Pracowników Schroniska Na Paluchu... 
17 stycznia 2009 SOBOTA NA PALUCHU - adopcje..., spacery..., nasi ulubieńcy...
Bardzo dobry dzień. 21 adopcji !!!  W tym duże psy - np. 2 kaukazy, Dżeki i Smutas !!! 

Wkrótce relacja zdjęciowa, ale dziś już padam.

Bardzo martwię się o Uszatka z podwarszawskiej miejscowości - grozi mu tysiąc niebezpieczeństw - i Bandiego z Palucha - to już sam szkielet.
Bandi powoli umiera...

16 stycznia 2009 Piątek na Paluchu
Tego dnia Paluch odwiedziła jak zwykle kilkuosobowa grupa wolontariuszy. Jest nas jednak mniej niż kiedyś - chyba czas zastanowić się nad kolejnym naborem... Na swój cotygodniowy spacer wyszedł Berni - ale kiedy wreszcie pojedzie do domu?! (...) W piątek miał również miejsce wielki sukces Ani - od kilku tygodni zajmuje się chudziutką amstaffką Szarlotą, jednak ze względu na trudny do opanowania temperament suni nie była wyprowadzana na spacery - do teraz :)
15 stycznia 2009
Popatrzcie jak może być w schronisku - http://www.psianiol.org.pl/co_robimy/projekty
Ciekawe czy na stronie Palucha ktoś kiedyś wywiesi takie ogłoszenie - http://www.psianiol.org.pl/fundacja/wolontariat
14 stycznia 2009 Dziś było 11 adopcji - w tym jedna adopcja kotka. Oby tak było już zawsze...
13 stycznia 2009 Zaktualizowany został dział "nowe psy Na Paluchu". Powstała nowa zakładka - 2009.
Widać, że od początku roku do 10 stycznia br. przybyło do schroniska 125 psów, czyli średnio dziennie wpływało 12-13 psów. Oczywiście początek styczna to zawsze zwiększony napływ zwierząt związany z Nowym Rokiem. Potem ta średnia spada poniżej 10 na dzień.
Tak czy inaczej aby odchudzić schronisko trzeba aby codziennie było ponad 10 adopcji psów. Oczywiście ważne są też adopcje kotów.
Główne zadanie Schroniska i Wolontariuszy w roku 2009 to odchudzenie schroniska.

Wspaniałym wydarzeniem dzisiejszego dnia jest adopcja Bolo. Były też inne super adopcje. Cieszymy się ogromnie i życzymy wszystkiego najlepszego psiakom i ich nowym Opiekunom.
13 stycznia 2009 Bardzo serdeczne podziękowania dla Drogich Darczyńców.

W imieniu wszystkich wolontariuszy pragnę przekazać serdeczne, gorące podziękowania dla wszystkich Osób, które w odruchu serca i życzliwości przekazały cenne dary dla naszych paluchowych zwierzaków.

12 stycznia 2009 Przeczytajcie koniecznie zaległe wiadomości i pozdrowienia od Kubisa...
10 stycznia 2009 SOBOTA NA PALUCHU - nasi ulubieńcy..., spacery...
Dziś było 21 adopcji!!!
Każda z nich nas cieszy ogromnie. Do domów poszli nasi ulubieńcy, między innymi Bono i Geri...
To wielka przyjemność być świadkiem takich wydarzeń.

Życzymy Wszystkim Nowym Opiekunom i ich Wybrańcom wszystkiego najlepszego !!!

Szkoda tylko, że kilku psom odmówiono adopcji i wciąż marzną...  Szkoda, że nie zwolniły miejsca następnym... 

9 stycznia 2009 Odtrącony przez wszystkich malutki szczeniak ma już dom... 
8 stycznia 2009 Pumcia w nowym domu, Shrek, moja miłość, w nowym domu ...
Wszystkiego najlepszego !!!
8 stycznia 2009 Dziś było 13 adopcji, wczoraj i przedwczoraj po 12, czyli w ciągu 3 dni 37 psów opuściło schronisko.
Dziękujemy Wszystkim Nowym Opiekunom. Wszystkiego najlepszego !!!
8 stycznia 2009 Zdjęcia Ariel w nowym domu i dzisiejsza adopcja Pumy.
Popatrzcie na Ariel w nowym domu i wspomnijmy jej rozpaczliwe powroty do klatki...

A dziś Pumcia pojechała do nowego domu.

Trzymajcie kciuki za szybkie aklimatyzacje oraz za ich szczęście.
Wszystkiego najlepszego !!!

8 stycznia 2009

Wczoraj, w mroźną środę, była przeprowadzona przez wolontariuszy akcja "kubraczek".

Po poprzedniej akcji "firanka do budy" jest to już kolejny zryw osób pragnących ratować pieski przebywające pod ich opieką i nie tylko. Popatrzmy na zdjęcia.

Chcielibyśmy serdecznie podziekować Pani Joli Schwien z TOPDOG, za przekazanie kilkunastu ubranek.
Widać na zdjęciach, nowe, sliczne, ciepłe - psiaki się zakochały:))

8 stycznia 2009 54 koce polarowe wprost ze sklepu IKEA przywiozła dziś o 9.00 Na Paluch dla naszych psiaków Pani Wanda. Proszę Wolontariuszy i Schronisko aby żaden nie zmarnował się (widziałam jak drybed walał się na ziemi...) i aby od razu dostały je psy.
Dziękujemy bardzo serdecznie.
8 stycznia 2009 Psy na łańcuchach i duży mróz...
Ostatnio wypowiadał się w telewizji weterynarz na temat psów łańcuchowych gdy jest mróz. To podobno prawdziwa tortura dla zwierzaków. Metalowy łańcuch zabiera im resztki ciepła z organizmu i stanowi okrutny, lodowy kompres. Wet apelował, że pod żadnym pozorem psy w duży mróz nie powinny pozostawać na łańcuchach...
Na Paluchu jest takich psów dużo. W najtrudniejszej sytuacji są małe pieski z krótką sierścią takie jak malutki Bono, Drupi i inne... 
Cierpią, ale czy przeżyją ?

Ostatnio zwróciliśmy się do Pani Dyrektor z propozycją przejęcia tych delikatnych piesków do domów tymczasowych, w których przetrwałyby mrozy. Niestety odmówiła...
7 stycznia 2009 SOBOTA NA PALUCHU - 3 stycznia 2009 r. - pierwsza w 2009 roku.
6 stycznia 2009 Pudelek w nowym domu... a dziś do domu jedzie Ariel i jest szansa dla Pumy... trzymajcie kciuki !!!
S.O.S. Piszą wolontariusze...
5 stycznia 2009 Gorący apel wolontariuszy !!!
Tegoroczna zima jest bardzo surowa, wiele psiaków marznie w dzień jak i nocy. Najbardziej potrzebujące są te z krótką sierścią, dlatego poszukujemy osób potrafiących szyć najprostsze kubraczki. Oczywiście każde datki - koce, polary, kurtki, poduszki, kołdry, dywany i narzuty także się przydadzą. Musimy ocieplić pieskom budy, z racji tego, że w schronisku nie wszystkie z nich mają słomę w budach. Niektóre nie przeżyją tak srogich nocy jeżeli im nie pomożemy. Prognozy pogody są niezbyt optymistyczne, w nocy temperatura ma spaść nawet do minus 15 stopni.
Kontakt: 
600-270-783, 606-897-065
5 stycznia 2009 S.O.S. dla Smutasa
Smutas jest tuż koło biura ale to też nie daje mu szansy na należytą opiekę. Ten smutny list dostałam przed chwilą:

"Ja w sprawie Smutasa nr 2250/08 właśnie jest na stronce w pilnych adopcjach. Opiekuję się Smutasem i niestety również zauważyłam że jest z
nim coś nie tak: chudnie w oczach, na jedzenie rzuca się jak oszalały, na spacerach jest przygnębiony, w klateczce leży tylko skulony w kłębek, próbowałam w piatek tj.03.01.2009r zaalarmować lekarza ale powiedziano mi że ja nawet wolontariuszem nie jestem to żebym się nie wtrącała:("

Mam swoją opinię na temat zachowania lekarzy Na Paluchu. To jednak przechodzi już wszelkie wyobrażenia. Prosimy o pomoc Panią Dyrektor.
5 stycznia 2009

Co dalej z Bulikiem ?

Bulik przyszedł do schroniska stosunkowo niedawno. Od razu wypatrzyłam go w kwarantannie i wzbudził moje zainteresowanie. Przebywał w klatce z innymi psami i zachowywał się przyjaźnie.

Na początku wyprowadzałam go z Agatką, ale to przerastało możliwości drobnej dziewczyny - Bulik bardzo ciągnie. Sama też nie jestem w stanie podołać jego sile fizycznej. Nikt jednak nie chce mi pomóc.

4 stycznia 2009 Po niedzieli piszą wolontariusze...
Ratujmy psy ze schronisk przez adopcję - nie wszystkie przeżyją zimę.
4 stycznia 2009 Dziś pracowali wolontariusze Na Paluchu. Dokładali słomę, powiesili 45 firaneczek.
Psy krótkowłose chudną w oczach a słomy w magazynie brakuje...
Było 12 adopcji.
4 stycznia 2009 Popatrzcie na szczęście Buni i Kacpra...
Lisia...   Raf....
Wszystkiego najlepszego !!!
4 stycznia 2009 Wzruszająca wiadomość od Urwiska... przeczytajcie koniecznie.
Sharpei... Ugryź...  Cleo...
Dziękujemy z całego serca i życzymy wszystkiego najlepszego.
3 stycznia 2009 Alarmujące wiadomości od wolontariuszy...  Nie ma słomy, nie ma wody...
Pani Dyrektor uspokaja, że dziś będą jeszcze dwie dostawy słomy, że domki są zabezpieczane...
Jeszcze sobota się nie skończyła a już dochodzą do mnie wiadomości. Jestem w domu, zwalona z nóg chorobą...
Żaba, nasza kochana, ułomna Żaba uległa wypadkowi... Sharpei z trudem, ale poszedł do adopcji, a w budach nie ma słomy..
Dziś w nocy i w kolejne ma być duży mróz. Niektóre budy są zupełnie puste, a przebywają w nich psiaki z krótką sierścią....  Zwierzęta będę w najlepszym wypadku cierpieć z zimna, ale będą też zamarzać i chorować... 
3 stycznia 2009 Pozdrowienia z nowego domu od Toli i jej nowej rodzinki
Oto list jaki otrzymaliśmy dzisiaj od nowych właścicieli Toli:
"Witam, oto kilka fotek Toli z dzieciakami z pierwszego dnia pobytu u nas. Tola jest kochana, bardzo czysta i bardzo dobrze wychowana. Rano grzecznie czekala na Natalke i razem poszly na spacer. Pozdrawiam, Ola z dziećmi." Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z pierwszego dnia pobytu Toli w nowym domu

A tutaj znajdziecie zdjęcia z nowego domu bula (Frania) - serdecznie zapraszamy!

2 stycznia 2009 Piątek na Paluchu - relacja, spacery, zdjęcia Ani G.
Tego dnia było sporo adopcji. Do domu pojechała Westa Gosi, piękny Podhalan z budy i kilku innych. Były radosne odbiory przez właścicieli, ale też smutne przybycia. Pewni Państwo przywieźli pieska znalezionego w sylwestrową noc. Na początku zostali odesłani z kwitkiem, lecz dzięki Pani Dyrektor piesek otrzymał pomoc i opiekę. Cały dzień padał śnieg. Spacery dopisały, a psiaki były szczęśliwe. Oczywiście tylko te nieliczne, które wyszły na spacer... Do adopcji poszła również nasza kochana Tolcia.
1 stycznia 2009 Rozpoczął się kolejny rok naszego wolontariatu Na Paluchu...
Jaki był rok 2008 ?
Był bardzo dobry. Na Paluch trafiło mniej psów niż w poprzednich latach. To już kolejny rok mniejszego napływu zwierząt do schroniska (2006 r. - 3897, 2007 r. - 3700, 2008 r. - 3530). Dołączyli do nas nowi wolontariusze, niezwykłe osoby, oddane zwierzakom i naszej wspólnej misji, współpraca z Dyrekcją Schroniska przebiegała coraz lepiej, było dużo wspaniałych adopcji, coraz więcej osób pisało do nas i sekundowało naszej pracy.
Jaki ma być rok 2009 ?

Ma być jeszcze lepszy. Chcielibyśmy aby nasza współpraca ze Schroniskiem przebiegała jeszcze lepiej, chcielibyśmy wspólnie z Dyrekcją odchudzić nasze schronisko przez działania promocyjne i proadopcyjne. Chcemy aby warunki zwierząt się polepszyły, by było mniej pogryzień, by były lepiej leczone, by lekarze z Palucha zrozumieli, że wolontariusze nie są wrogami lecz sprzymierzeńcami w tej naszej wspólnej misji pracy dla bezdomnych zwierząt.

Rusza nasza fundacja - Fundacja na Rzecz Zwierząt "Przytul Psa", z którą wiążemy duże nadzieje. Myślimy, że z nią uda nam się zrobić jeszcze więcej.

Efektem naszej całorocznej pracy i przemyśleń jest materiał, do którego przeczytania wszystkich zachęcam.

Dziękujemy Wszystkim za współpracę i prosimy o więcej.
Dołączcie do nas koniecznie. Naprawdę warto.

Aktualności - 2008 rok - kliknij

Archiwum - 2007 r. - kliknij..